Dzień urodzin cz.1
Wczorajszy dzień był bardzo wyczerpujący musieliśmy wszystko przygotować na szczęście Niall zajął się Julką więc nie mięliśmy się o co martwić . Szukając w szafce jakiś dodatków do mojej dzisiejszej kreacji natknęłam się na moją lustrzankę , bardzo dawno nie robiłam zdjęć . Przez te wszystkie wydarzenia zapomniałam o mojej pasji . Dalej nie miałam pomysły na prezent dla Julki , Aaa ... już wiem jestem genialna !Wykrzyczałam sama do siebie . Postanowiłam zrobić naszej parce parę zdjęć z ukrycia , ale będą mięli niespodziankę .Szybko się ubrałam zeszłam na dół .
-Cześć wszystkim !
-Siemanoo !
-Vas hapenin ! A co to za aparat ? zaczął wypytywać Zayn
-Mój . Całkiem o nim zapomniałam i pomyślałam że porobię parę zdjęć .
-Ooo super ! A może , uwiecznisz naszą imprezę niespodziankę .Zaproponował Louis i Liam .
-Brzmi nieźle ! A nie wiecie może gdzie nasze gołąbeczki ?
-Poszli na spacer do parku .
-Ok to ja lecę .
-Ej Kama ! Nic nie zjadłaś , co z dzieckiem , ono też musi jeść . Trzymaj weź chociaż tosta .
-Oj Liam Liam , już dobrze .
Wzięłam w zęby tego tosta zarzuciłam na siebie parkę i ruszyłam do parku . Rozglądałam się dookoła , ani śladu Julki ani śladu Nialla . Zaraz zaraz ... tak to oni . Szli trzymając się za ręce , skradali sobie pocałunki . Nałożyłam na głowę kaptur a na oczy założyłam ciemne okulary by mnie nie rozpoznali . Ruszyłam w ich stronę i zaczęłam robić zdjęcia .Cholera ! Muszę zajść ich jakoś od przodu .Nie miałam jak za bardzo tego zrobić gdyż cały czas byli w ruchu . Na moje szczęście usiedli przy stawie , mogłam się tam schować w krzaczorach . Czułam się jak jakiś detektyw albo gorzej jak jakiś porąbany paparazzi . Na szczęście nim nie byłam.Tak udało się , zaczęli się całować, wystarczyło trochę wykadrować , i wyszło piękne zdjęcie . Postanowiłam dać im już spokój, wzięłam aparat i szybko pobiegłam do domu .
-Co tam masz ?
-Liam , przepraszam spieszę się .
-No pokarz .
- Och niech Ci będzie.
-WOW ! Świetne zdjęcia . To dlatego tak szybko wyszłam z domu ?
-Tak to mój prezent urodzinowy dla Julki .A tak właściwie o której mam być w Nando's ?
-Punk 20 Niall przyprowadzi Julkę .
-Ok czyli jakoś przed 20 trzeba być , w takim razie ja zmykam do fotografa. Do później.
-Pa pa
Zrobiłam szybki retusz , wiecie troszkę rozjaśniłam zdjęcie , przycięłam je i takie tam . Nagrałam zdjęcie wtuloną i całującą się parę nad stawem na pen drive i pobiegłam do fotografa je wywołać . Poprosiłam o bardzo duży rozmiar , i do tego antyramę rozmiaru zdjęcia . W między czasie zadzwoniłam do Pauli o której ląduje .
-No hej . I co o której będziesz ? Przyjechać po Ciebie czy dojedziesz sama ?
-Hej . Lądować mam o 18 . O mnie się nie martw , przyjadę do was .Zadzwonię wcześniej tak żeby Julka mnie nie widziała.
-Spokojnie Niall ma ją wcześnie zgarnąć gdzieś . To do zobaczenia .Odebrałam zdjęcia , po drodze do domu je zapakowałam . Dochodziła już godzina 18 zaczęłam się szykować tak samo jak chłopcy , Niall zabrał moją przyjaciółkę na przejażdżkę samochodem po Londynie , więc napisałam Pauli że bez problemu może wpadać .Założyłam na siebie moją sukienkę kupioną razem z Julą , pomalowałam się i dla odmiany wyprostowałam moje włosy .Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi , natychmiast wybiegłam z łazienki .
-Aaaaaaaa Paulaaaa !!! po czym otworzyłam jej drzwi i się na nią rzuciłam
-Ałaaa ! Tak to ja .
-Szybko ty jeszcze nie gotowa trzeba Cię zrobić na bóstwo ! Ledwo co to powiedziałam , a z góry zbiegli chłopcy .
-Aaaa Paula przyjechałaś , jak się cieszymy .Wszyscy oprócz Liama zaczęli ją ściskać , on tylko podszedł powiedział hej i wrócił na górę .
-Okey chłopcy , wy już jesteście ubrani i gotowi do wyjścia o ona dopiero co przyjechała i musi się wyszykować więc dajcie jej na razie spokój ...
-No dobra . A tak w ogóle Kama ty w prostych włosach co za odmiana , bardzo ładnie wyglądasz .
-Dziękuje , no wiecie każdemu przydaje się mała zmiana , a teraz was przepraszamy .
Porwałam moją przyjaciółkę , ona także ubrała sukienkę lecz jej była długa do ziemi oczywiście nie zabrakło wysokich obcasów , umalowałam ją dosyć mocno , i zrobiłam jej lekkie fale .Byłyśmy gotowe do wyjścia , wzięłam mój prezent , Paula swój. Zawołałyśmy chłopców że jesteśmy gotowe natychmiast zeszli na dół , nie obyło się bez komplementów skierowanych w naszą stronę . Wyszliśmy z domu i wsiedliśmy do samochodu , który dowiózł nas do Nando's .Gdy dotarliśmy na miejsce była 19:30 .Ja wraz z Paulą odłożyłyśmy prezenty na wyznaczone miejsce , było ich już tam sporo gdyż goście się schodzili .
-Chłopcy a gdzie wasz prezent ? spytała Paula
-Nasz niestety się tu nie zmieści .
-Rozumiem , pewnie zapomnieliście jej coś kupić , a nie że się nie zmieści . zaczęłam się śmiać
-Nie prawda mamy dla niej prezent , same zobaczycie .
-Okey już dobrze nie denerwujcie się tak .
Wszystko było ustalone punk 20 miała zjawić się Julka , myśli że idzie na romantyczną kolacje z Niallem do Nando's a tak na prawdę gdy wejdzie przeżyje szok .
~Oczami Julki ~
Było mi dziś bardzo przykro , gdyż wydaje mi się że wszyscy zapomnieli o moich urodzinach ,
nawet Niall .
W głębi duszy cały czas miałam nadzieje że jednak coś szykuje .Jeździliśmy już po tym Londynie dobre 3 godziny , miałam już dość .
-Niall ile jeszcze będziemy tak krążyć , mam już dość wracajmy do domu .
-Kochanie do jakiego domu ?! Myślisz że dla czego prosiłem żebyś się ubrała elegancko , zabieram Cię na kolacje do Nando's
-Ooo kochany jesteś , w takim razie jedźmy już bo jestem głodna .
-Jasne już jedziemy , swoją drogą nie uważasz że dziś w parku ktoś nam robił zdjęcia , miałam nieodparte wrażenie że ktoś za nami łaził .
-Nie przejmuj się Niall to pewnie znowu ci paparazzi , ja już przestałam zwracać na nich uwagę .
Dojechaliśmy na miejsce było tam jakoś dziwnie pusto , chłopak otworzył mi drzwi od strony i pomógł wysiąść z samochodu . Chwycił mnie za rękę i ruszyliśmy w stronę drzwi wejściowych do lokalu , w środku było jakoś ciemno . No nic , nie przejmowałam się tym gdyż szłam tam razem z moim ukochanym. Otworzyliśmy drzwi a tam ... ciemno i pusto .Lecz nagle
-NIESPODZIANKA !!
Nie wierzyłam własnym oczom ,byli tam wszyscy nasi znajomi i przyjaciele , nawet Paula przyjechała .Wszyscy się na mnie rzucili , zaczęli całować , przytulać i składać życzenia .Byłam taka szczęśliwa .
-A już myślałam że o mnie zapomnieliście ?
-No co ty ?! O twoich urodzinach , nigdy w życiu . A teraz chłopcy mają dla Ciebie niespodziankę .powiedziały dziewczyny
-Chodź za nami .
Znajdowałyśmy się w przed taką jakby sceną .Nagle chłopcy wyszli i zaczęli śpiewać mi '' Happy Birthday'' , w między czasie na salę wjechał ogromny tort .
-A teraz pomyśl życzenie .
Zaczęłam myśleć , wzięłam głęboki wdech i zdmuchnęłam wszystkie 19 świeczek za jednym razem . Wszyscy zaczęli bić brawo , kelnerki zaczęły rozdawać szampana .Wznieśliśmy kilka toastów , nadszedł czas krojenia tortu z pomocą śpieszył mi mój głodomór . Daliśmy wszystkim pa kawałku , następnie nadszedł czas na rozpakowanie prezentów podeszłam do stolika , i zaczęłam odpakowywać prezent po prezencie .Na koniec zostawiłam sobie prezenty od moich przyjaciół.Najpierw to duże prostokątne coś od Kamy ...
-Kama to jest piękne ! Niall miał rację , że ktoś nam robił dziś zdjęcia .Dziękuje
-Nie ma za co , wiesz jak was kocham .
To zdjęcie było piękne , cieszę się że Kamila wróciła do fotografowania .Następny prezent był od Pauli .Hmm co to może być , otworzyłam niewielkie pudełko znajdowała się tam płyta , i nieduże zdjęcie w ramce na którym byłam ja z Kamą oraz Paulą i chłopcami gdy pierwszy raz się spotkaliśmy czyli na koncercie .
-Paula a co jest na tej płycie ? zwróciłam się do przyjaciółki
-Niall czy mógł byś ? dziewczyna podała mu płytę .
Na ścianie znajdował się nie duży telebim , na którym wyświetlany był film od Pauli.Gdy go oglądaliśmy mi i dziewczyną popłynęły łzy szczęścia . Na filmie były nasze wszystkie wspomnienia , od wczesnego dzieciństwa gdy miałyśmy po 2 latka aż do teraz .Obiecałyśmy sobie że na zawsze pozostaniemy przyjaciółkami i tak się stało.
-Ej dziewczyny nie płaczcie . wtrącił Louis
-Cicho Lou ! uciszała go Eleonor
-Wzruszyłam się ! Dziękuje wam !
-Ej ej , ale to jeszcze nie koniec prezentów .
-Niall ?
-Na mnie nie patrz , ja mam dla Ciebie coś innego , nie wiem co oni kombinują .
-Niestety musimy wyjść na zewnątrz .zarządził Harry
Zasłonili mi oczy i wyprowadzili z restauracji , znajdowaliśmy się na parkingu .Poczułam że zdejmują mi opaskę .Moim oczom ukazał się nowiutki samochód , o którym zawsze marzyłam .
-Dziękuje , dziękuje , dziękuje !!!!
-Nie ma za co a teraz wskakuj przejedź się nim ! Zayn rzucił mi kluczyki .
Pospiesznie ruszyłam w stronę mojego nowego samochodu , otworzyłam drzwi wsiadłam , wszystko z uwagą oglądnęłam , samochód w sam raz dla mnie , mały lecz wystarczająco duży jak dla mnie , zmieści się w nim pięć osób . Wszystko po prostu miodzio . Włożyłam klucz do stacyjki , powoli go przekręciłam i odpaliłam silnik , zapięłam pasy i ruszyłam . Przejechałam tylko w około Nando's , ale i tak było to dla mnie bardzo wiele . Wróciłam pod budynek , podziękowałam chłopcom jeszcze raz i weszliśmy o środka .Impreza trwała w najlepsze , tańczyliśmy , piliśmy , śmialiśmy się.Wymarzone i niezapomniane urodziny ...
Tak więc mamy pierwszą część urodzin Julki , w drugiej będzie trochę akcji.Postaram się dodać następny jak najszybciej .Niestety za niedługo szkoła więc nie będę miała za dużo czasu na pisanie, ale obiecuje że gdy tylko znajdę chwilę wolnego czasu na pewno będę dodawać nowe rozdziały . Jeszcze raz proszę was bardzo o komentarze .xx ;)
Super piszesz , czekaj na nowy .
OdpowiedzUsuńpozdrawiam Karola :)