czwartek, 30 sierpnia 2012

Rozdział 19

                                                   Urodziny Julki cz.2

Wszyscy świetnie się bawili , DJ puszczał świetne kawałki , cały czas mogłam tańczyć i tańczyć .Poszłam sobie wziąć jeszcze jednego drinka lecz zatrzymał mnie Niall .
-Kochanie chodź ze mną teraz nadszedł czas na mój prezent !
Wyszliśmy na zewnątrz chłopak podał mi do ręki dużą kopertę , wzięłam ją do ręki otworzyłam i zaczęłam czytać .
                                         
                                              AKT WŁASNOŚCI
Niniejszym mamy poinformować państwa że lokal ''Nando's " przy ul. (nazwa ulicy) przechodzi w posiadanie pani Julii Kot i od tej chwili będzie się nazywać Julando's .

Nie wierzyłam własnym oczom , Niall kupił mi Nando's i do tego nazwał je moim imieniem . Jednym słowem byłam w szoku nie wiedziałam co powiedzieć , więc bardzo mocno go przytuliłam a w zamian za to usłyszałam " Nie ma za co kochanie " . Cała happy wróciłam do środka i postanowiłam się napić , chwyciłam jakiegoś drinka i usiadłam przy stoliku razem z moim chłopakiem .Rozglądałam się po całym pomieszczeniu szukając dziewczyn . Jak na razie znalazłam tylko Paule ... o rozmawia z Liamem .Nie widzę żadnych nerwowych gestów , chwila moment awww przytulili się . Na pewno się pogodzili bardzo się cieszę wszystko idzie po  mojej myśli , jeszcze tylko Kama musi pogodzić się z Harrym .Strasznie mnie suszyło przeprosiłam Nialla i ruszyłam w stronę barku , usiadłam przy nim i zaczęłam pić jednego drinka po drugim .Zachciało mi się tańczyć więc ruszyłam na parkiet , tańczyłam chyba ze wszystkimi .Właściwie nie wiedziałam co robię , zaczęłam flirtować z jakimiś kolesiami , nie zdawałam sobie sprawy że źle robię , gdyż byłam aż tak pijana ...


                                      ~Oczami Kamy~

Siedziałam sobie przy jakimś stoliku zupełnie sama , co jakiś czas popstrykałam jakieś fotki i tyle .Wszyscy byli już nieźle wstawieni, nawet Liam.Po tym jak dowiedział się że ma dwie nerki na każdej imprezie pił ile wlezie , a później narzeka że ma wielkiego kaca .Nagle obok mnie usiadł Harry .
-Kama czy możemy porozmawiać ?
-Harry jesteś pijany , nie wiem czy to dobry pomysł .
-Wcale nie jestem aż tak pijany , a po za tym ludzie po pijaku mówią tylko prawdę więc ...
-No dobrze o co chodzi ?
-Bo ja chciałem Cię strasznie przeprosić za tamtą sytuację , zachowałem się jak dupek , to twoja sprawa i powinienem uszanować to że nie chcesz mi się zdradzić kto jest ojcem twojego dziecka .Nigdy bym nie pomyślał że się puszczasz .Wiem że taka nie jesteś .Więc na prawdę chciał bym cię bardzo przeprosić i mam nadzieję że mi wybaczysz .
-Harry ja też Cię przepraszam nie potrzebnie tak na Ciebie naskoczyłam , ale wiesz hormony ...
-Czyli zgoda ?
-Jak najbardziej .
Przytuliłam przyjaciela , jej jak ja się przy nim dobrze czułam .Szkoda tylko że muszę ukrywać moje czucia co do niego .Siedzieliśmy sobie razem przy stoliku rozmawiając, śmiejąc się i przyglądając imprezowiczom .Nagle zobaczyłam że Julka przytula się z jakimś kolesiem a całemu zdarzeniu przygląda się Niall. Harry też to zauważył i szybko podbiegł do niego :
-Ej Niall , nic się nie stało ona jest pijana , lepiej zabierz ją do domu .
-Mam tego dość , sam ją sobie do domu zabieraj . Nie chce mi się na to patrzeć .
Zauważyłam jak Niall wybiega z Nando's a Harry za nim , obawiałam się najgorszego , że przez to co wyprawia Julia on ją zostawi . Mam nadzieje że Loczek go jakoś powstrzyma .Niestety wrócił cały zestresowany .
-Harry co się stało , gdzie Niall ?
-On jest , strasznie zły na Jule .Jeszcze nigdy go takiego nie widziałem . Wsiadł do taksówki i wyjechał .
-Musimy coś zrobić , może najpierw zgarnijmy naszą solenizantkę do domu zanim zrobi jakieś większe głupstwa .
-Masz rację , chodźmy po nią .
Razem z Harrym wzięliśmy Julkę do domu , oczywiście najpierw zadzwoniliśmy po taksówkę bo niestety na prawo jazdy będę mogła zdawać dopiero za 2 miesiące .Droga do domu trwała dość długo, i bardzo dobrze bo miałam czas by porozmawiać sobie z moją przyjaciółkom .
-Czyś ty już do reszty zgłupiała ?
-Nie rozumiem o co ci chodzi . 
-Yhym nie rozumiesz to ja Ci zaraz wytłumaczę o co mi chodzi . Po pierwsze troszeczkę za dużo wypiłaś , po drugie co do cholery jasnej wyprawiałaś na parkiecie z tymi facetami ?? Już zapomniałaś że masz najcudowniejszego chłopaka pod słońcem , który kocha cię najbardziej na świecie ?!Co ty sobie myślałaś obściskując tych kolesi ?!! Ja się pytam CO !!?
-Ojej tylko sobie z nimi tańczyłam , i troszkę się przytulaliśmy .Wielkie mi halo !
-Tak z nimi się przytulałaś , tańczyłaś i nie chce wiedzieć co jeszcze , a Nialla zostawiłaś samego .Wiesz co nie dziwię się że rzucił to wszystko w cholerę i sobie gdzieś pojechał .
-Co ale jak to ?
-Tak to .Lepiej się zastanów jak mu to wszystko wytłumaczysz .
-Kurwa mać , co ja najlepszego narobiłam .Teraz na pewno mnie zostawi .Kama on mnie zostawi !Dlaczego mnie nie powstrzymałaś , dlaczego ?! łzy zaczęły spływać jej po policzkach 
-Ciii już spokojnie . Harry gdzie jesteśmy ?
-Już skręcamy , więc zaraz będziemy w domu .
Gdy tylko się zatrzymaliśmy Jula wręcz wybiegła z samochodu , było jej bardzo niedobrze i niestety porzygała się na buty Harrego .
-Ja pierdole , jeszcze musiałam Ci zrzygać buty . Harry przepraszam .
-Emm już dobrze , tak właściwie nie lubiłem ich za bardzo moja mama mi je kupiła .
-Jula wyrażaj się ! Chodźmy już do środka . zarządziłam i tak zrobiliśmy
Harry poszedł sprawdzić co z Niallem i oczywiście się przebrać z wiadomych powodów , a ja wzięłam Julkę do łazienki by pomóc jej się trochę ogarnąć .Wytłumaczyłam jej że musi mu wszystko na spokojnie wyjaśnić, że na pewno ją wysłucha i że zrozumie że to wszystko przez alkohol .Ona jak to ona zaczęła wymyślać najczarniejsze scenariusze , że on ją zostawi i że będzie musiała wrócić do Polski itd .Nagle Harry wychylił się zza drzwi łazienki i zawołał mnie na korytarz .
-Co jest ?
-Nie ma go .
-Że co ?! Jak to go nie ma , przecież ...
-Ja też myślałem , że pojechał do domu , ale w pokoju go nie ma i zabrał swoje rzeczy .
-To zadzwoń do niego .
-Myślisz że nie próbowałem , poczta głosowa się włącza .
-No i co teraz zrobimy ? Martwię się o Julkę , myślisz że mam jej o tym powiedzieć .
-Nie mam zielonego pojęcia mam nadzieje że nie wpadło mu do głowy nic głupiego , wydaje mi się że powinna wiedzieć choć jest kompletnie pijana .
-Musimy to rozegrać bardzo delikatnie .
Weszliśmy powoli do łazienki Julka siedziała na podłodze oparta o wannę i cały czas płakała .
Zbliżyliśmy się do niej i lekko ją przytuliliśmy , cały czas płakała .
-Jula musimy ci coś powiedzieć . zaczął Harry
-Bo widzisz ...Niall znikną .
-Co jak to zniknął ?
-Spakował swoje rzeczy , nigdzie go nie ma . Próbowałem się do niego dodzwonić lecz bez skutku .
-Boże co ja najlepszego narobiłam , on sobie może coś zrobić . To wszystko prze ze mnie . Nie chce żyć już na tym świecie .Błagam was zostawcie mnie w spokoju .
-Ale Julia ...
Nie zdążyłam dokończyć gdyż moja przyjaciółka wybiegła szybko z tej łazienki i zamknęła się w jej pokoju .Próbowaliśmy do niej wejść lecz bez skutku , kazała nam odejść i dać jej spokój .Usiadłam przy jej drzwiach i cały czas miałam nadzieje że mnie wpuści .Niestety bez skutku  .Było już bardzo późno , sama nie wiem prawdopodobnie dochodziła godzina 3 nad ranem .
-Kama powinnaś się położyć , to za dużo zmartwień jak dla Ciebie , wiesz że nie możesz się denerwować .
-Masz rację , dziękuje Ci że się tak o mnie troszczyć . 
-Nie ma za co , o taką przyjaciółkę warto się troszczyć .Dobranoc
-Dobranoc Harry .powiedziałam i pocałowałam go w policzek
Nawet się nie przebrałam położyłam się w sukience , nie mogłam zasnąć cały czas myślałam o Julce .Minuty mijały , godziny ,słyszałam tylko jak wróciła reszta lecz nigdzie nie mogłam odnaleźć głosu Nialla .Bardzo się martwiłam nie tylko o niego ale także o Jule , nie wiem nawet kiedy zasnęłam.Obudziłam się bardzo późno bo gdy spojrzałam na zegarek była już 13 , wzięłam jakieś rzeczy na przebranie i ruszyłam w stronę łazienki .Wykąpałam się i przebrałam . Chciałam sprawdzić co u mojej przyjaciółki lecz niestety dalej miała zamknięte drzwi na klucz . Zeszłam na dół miałam nadzieję że dowiem się co z Niallem .
-Cześć .powiedziałam oschle 
-Cześć Kama .odpowiedzieli mi wszyscy
-Byliście u Julki ?
-Niestety cały czas ma zamknięty pokój , i w ogóle się nie odzywa .
-Cholera martwię się o nią , pewnie to jedyny sposób by sobie z tym poradziła .
-My też się o nią strasznie martwimy , jeszcze nigdy nie widziałam jej w takim stanie .mówiła poddenerwowana Paula
-A co z Niallem , odzywał się ?
-Tak ...
-I co z nim ?w moich myślach pojawiło się trochę nadziei 
-Kama on wyjechał !
-Co jak to ? To nie możliwe ! Ale dokąd ?
-Do ...

Hello everybody no to mamy cz.2 mam nadzieje że wam się spodoba . Jak myślicie dokąd wyjechał Niall i co dalej będzie z jego związkiem z Julką ? Błahaha niestety na razie możecie się tylko domyślać .Dziękuje za wejścia i jak zawsze proszę o komentarze . Adios , kolorowych snów życzę . xx


1 komentarz:

  1. Niedawno zaczęłam czytać twojego bloga , i powiem Ci jestem pod wrażeniem , skąd bierzesz takie pomysły . Czekam na nn Olga :)

    OdpowiedzUsuń