-Do IRLANDII !
-Że co ! Ale wróci , prawda ?
-Sami nie wiemy . Powiedział że mamy mu dać czas że musi sobie to wszystko poukładać .
-Cholera muszę to powiedzieć Julce.
Pobiegłam szybko do góry , zaczęłam walić w drzwi ile tylko miałam siły , krzyczałam lecz nic to nie dawało .
-Julio Kot masz natychmiast otworzyć mi te drzwi jeśli chcesz wiedzieć gdzie jest twój chłopak !
Ku mojemu zdziwieniu przyjaciółka od razu otworzyła mi drzwi .Weszłam do pokoju , gdy ją zobaczyłam serce mi stanęło , oczy miała podkrążone , włosy całe splątane a ubrana była w jakiś ponaciągany dres . Jednym słowem wyglądała okropnie .
-Kama błagam powiedz mi co się z nim dzieje gdzie on jest ?
-No więc Niall ... on wyjechał do Irlandii .
-Że co ale jak to do Irlandii wiedziałam że mnie zostawi , a przez to co mu zrobiłam zostawił też One Direction . Teraz cały świat mnie znienawidzi !
-Ej spokojnie on powiedział że musi to wszystko sobie przemyśleć więc wieź się w garść i wyłaź z tego łóżka .
-Nie ruszę się z tego pokoju na krok zanim on nie wróci !
-Ty chyba sobie ze mnie żartujesz , masz się natychmiast ubrać i zejść do nas na dół !
-Wal się , będę tu siedziała ile mi się podoba .A teraz proszę wyjdź już i zostawcie mnie wszyscy w świętym spokoju .
-Ok mam tego dość! Wszyscy chcą dla Ciebie jak najlepiej a ty masz to w dupie!
Gdy weszlam z pokoju Julki i zeszłam na doł zrobiło mi sie bardzo słabo
-Kama co ty jesteś taka blada?-spytał Harry
-Coo?Przecież dobrze sie czuje.
-Jezus Maria!Trzeba ją zabrać do szpitala,nie wiadomo co z dzieckiem!
-Liam,uspokój się może zrobiło mi sie troche słabo ale już jest ok
-Nie!Musze jechać z Toba na badania kontrolne,marsz do samochodu!
-Liam,ogarnij się,jak mowi że wszystko ok to ok
-Styles nie wtrącaj sie ja wiem co dla mojego... znaczy mojej przyjaciółki najlepsze.
Liam prawie siłą wpakował mnie do tego samochodu a gdy juz dojechalismy do szpitala czekal ze mna prawie godzinę aż nas przyjęli.Po badaniach okazało się,że mam lekką anemie i musze zażywać żelazo.
W drodze do domu Liam nie dawał mi spokoju i cały czas przypominal mi że zdrowie dziecka jest najważniejsze i że mam o siebie dbać.
~Oczami Julki~
Podczas gdy spokojnie leżeałam sobie na łóżko i rozmyślałam co dalej z moim związkim z Niallem,nagle ktoś zapukał do drzwi,okazało sie że to Harry.
-Julia wiem że to pewnie Cie nie obchodzi bo jestes zbyt zajęta swoimi sprawami ale Kama pojechała do szpitala.
-Coo? Ale co się stało?
- To przez te wszystklie twoje fochy...Tak się zdenerwowala,że poczuła sie słabo i Liam odwiózł ją do szpitala.
-To musimy tam jechać,szybko!
W tym samym czasie usłyszeliśmy że ktoś wchodzi do domu.Bez zastanowienie zbiegłam na doł i przytuliłam sie do Kamy.
-O boże Kama nic sie nie stało,przepraszam że byłam taka samolubna,wybaczysz mi?
-Oczywiście że tak, jesteś moją najlepsza przyjaciołką,wiem że bardzo przeżywasz wyjazd Nialla ale on wróci,nie martw się.
-Ale co z dzieckiem?Wszystko dobrze ?
-No wlaśnie co z dzieckiem?A z Tobą wszystko dobrze?-spytal Harry
-Harry a co ty tak nagle sie Kamą i dzieckiem interesujesz,co?-odpowiedział Liam.W tym samym czasie Harry spalił buraka
-No ale jeżeli juz tak pytasz to z dzieckiem wszytsko dobrze,Kama ma lekka anemie ale to nic wielkiego,no to teraz już wszytsko wiesz Harry a ty Kama idź się połóż,ok?
Poszłam z Kamą na górę,chcialam sie jeszcze jej coś spytać,gdy weszłyśmy do jej pokoju usłyszeliśmy kłótnie z dołu prawdopodobnie Liama z Harrym,ale dokladnie nie słyszałam o co się kłócili.
-Kama,możesz mi powiedzieć dlaczego Liam tak często jeździ z Tobą na badania,teraz znowu z Tobą pojechał do szpitala...i jeszcze tak na Harrego naskoczył.Wydaje mi się,że on coś do Ciebie czuje.
-Nie Julka to nie o to chodzi
-To w takim razie o co?
-Bo widzisz...Ok w końcu muszę to komuś powiedzieć...Nie mogę tego z siebie wydusić...
-Kama,jestem twoją najlepszą przyjaciółka,cokolwiek mi powiesz zawsze bede cie wspierać
-W takim razie...TO LIAM JEST OJCEM MOJEGO DZIECKA!
-Co?Ale kidy to się stało? Znaczy wiesz CO...
-Pamietasz,jak zerwałam z Justinem i Paula zostawila Liama?
-No tak pamiętam.
-No to wtedy poszłam do do klubu i tam spotkałam Liama ktory pil i dołaczyłam sie do niego,to był bład bo gdy już byliśmy lekko pijani to zaczelismy sie całować,jakoś trafilismy do meskiego kibla i tam TO zrobilismy,no wiesz na kiblu...I wlaśnie taki był mój cholerny pierwszy raz z chłopakiem którego nie kocham i nigdy nie kochałam .
Potem odwróciłam się w stronę drzwi i zobaczyłam w nich Liama! On wszystko słyszał! Zrobiło mi się głuio,jego mina była bardzo przybijająca.Pobiegłam za Nim
-Liam,o co Ci chodzi?
-Nie wiedziałam,że nasz pierwszy raz wspominasz tak bardzo źle
-Dziwisz mi się? Przecież nie byliśmy i nie jesteśmy razem
-Dobrze,ale to chyba lepiej,że przeżyłaś go ze mną niż z jakimś oblechem na dyskotece.Ja jestem naprawdę szczęśliwy,że przeżyłem go z Tobą
-Liam...Przestań dobrze!Obydwoje wiemy,że to się stało przypadkowo-wtedy podniosłam głos i zauważyłam jak Harry wbiega po schodach
-Ludzie co się dzieje?O co się kłócicie? Liam nie wiesz,że Kama jest w ciąży i nie może się denerwować?Ty idioto!
W tym czasie łzy napłynęły mi do oczu i uciekłam do swojego pokoju.Boże,przez ten jeden raz całe życie mi się kompliuje
-Kama mogę wejść?-spytał Harry
-Wchodź
-Kama czym ty się znowu przejmujesz?-siadł na łóżko koło mnie i mnie przytulił...Dziewczyno,przecież wiesz,nie warto przejmować się chlopakami!
W tej chwilli przybliżył się i pocałował mnie...A ja odwzajemniłam pocałunek
-Harry ja nie mogę,ja jestem w ciąży,muszę myśleć o dziecku!
-Ale to NAM w niczym nie przeszkadza,ja pokocham to dziecko!
-Harry to nie jest takie proste jak się wydaje...Wychowanie dziecka to ciężkie zadanie
-Ale Kama...
-Wyjdź proszę z mojego pokoju!
Nie wiedziałam co mam zrobić...Byłam zakochana w Harrym,ale wiedziałam,że to nie miało sensu,to dziecko będzie miało ojca,który zawsze będzie blisko mnie.Może kiedyś...
~~oczami Harrego~~
Pierwszy raz dziewczyna odrzuciła mnie.Nie wiem co mam zrobić.Widzę,że jest nieszczęśliwa.Chciałbym to zmienić.Gdy tak rozmyślałem,zobaczyłem Julkę siedzącą samą w pokoju,jedzącą lody
-Julka,Niall się nie odzywał?
-Nie odpisuje na moje smsy ani nie odbiera telefonów,nie wiem co mam zrobić...
Podczas naszej rozmowy zobaczyliśmy,że otwierają się drzwi i do domu wszedł Niall.
Czy para się pogodzi? Zobaczycie w następnym rozdziale xx
-Wal się , będę tu siedziała ile mi się podoba .A teraz proszę wyjdź już i zostawcie mnie wszyscy w świętym spokoju .
-Ok mam tego dość! Wszyscy chcą dla Ciebie jak najlepiej a ty masz to w dupie!
Gdy weszlam z pokoju Julki i zeszłam na doł zrobiło mi sie bardzo słabo
-Kama co ty jesteś taka blada?-spytał Harry
-Coo?Przecież dobrze sie czuje.
-Jezus Maria!Trzeba ją zabrać do szpitala,nie wiadomo co z dzieckiem!
-Liam,uspokój się może zrobiło mi sie troche słabo ale już jest ok
-Nie!Musze jechać z Toba na badania kontrolne,marsz do samochodu!
-Liam,ogarnij się,jak mowi że wszystko ok to ok
-Styles nie wtrącaj sie ja wiem co dla mojego... znaczy mojej przyjaciółki najlepsze.
Liam prawie siłą wpakował mnie do tego samochodu a gdy juz dojechalismy do szpitala czekal ze mna prawie godzinę aż nas przyjęli.Po badaniach okazało się,że mam lekką anemie i musze zażywać żelazo.
W drodze do domu Liam nie dawał mi spokoju i cały czas przypominal mi że zdrowie dziecka jest najważniejsze i że mam o siebie dbać.
~Oczami Julki~
Podczas gdy spokojnie leżeałam sobie na łóżko i rozmyślałam co dalej z moim związkim z Niallem,nagle ktoś zapukał do drzwi,okazało sie że to Harry.
-Julia wiem że to pewnie Cie nie obchodzi bo jestes zbyt zajęta swoimi sprawami ale Kama pojechała do szpitala.
-Coo? Ale co się stało?
- To przez te wszystklie twoje fochy...Tak się zdenerwowala,że poczuła sie słabo i Liam odwiózł ją do szpitala.
-To musimy tam jechać,szybko!
W tym samym czasie usłyszeliśmy że ktoś wchodzi do domu.Bez zastanowienie zbiegłam na doł i przytuliłam sie do Kamy.
-O boże Kama nic sie nie stało,przepraszam że byłam taka samolubna,wybaczysz mi?
-Oczywiście że tak, jesteś moją najlepsza przyjaciołką,wiem że bardzo przeżywasz wyjazd Nialla ale on wróci,nie martw się.
-Ale co z dzieckiem?Wszystko dobrze ?
-No wlaśnie co z dzieckiem?A z Tobą wszystko dobrze?-spytal Harry
-Harry a co ty tak nagle sie Kamą i dzieckiem interesujesz,co?-odpowiedział Liam.W tym samym czasie Harry spalił buraka
-No ale jeżeli juz tak pytasz to z dzieckiem wszytsko dobrze,Kama ma lekka anemie ale to nic wielkiego,no to teraz już wszytsko wiesz Harry a ty Kama idź się połóż,ok?
Poszłam z Kamą na górę,chcialam sie jeszcze jej coś spytać,gdy weszłyśmy do jej pokoju usłyszeliśmy kłótnie z dołu prawdopodobnie Liama z Harrym,ale dokladnie nie słyszałam o co się kłócili.
-Kama,możesz mi powiedzieć dlaczego Liam tak często jeździ z Tobą na badania,teraz znowu z Tobą pojechał do szpitala...i jeszcze tak na Harrego naskoczył.Wydaje mi się,że on coś do Ciebie czuje.
-Nie Julka to nie o to chodzi
-To w takim razie o co?
-Bo widzisz...Ok w końcu muszę to komuś powiedzieć...Nie mogę tego z siebie wydusić...
-Kama,jestem twoją najlepszą przyjaciółka,cokolwiek mi powiesz zawsze bede cie wspierać
-W takim razie...TO LIAM JEST OJCEM MOJEGO DZIECKA!
-Co?Ale kidy to się stało? Znaczy wiesz CO...
-Pamietasz,jak zerwałam z Justinem i Paula zostawila Liama?
-No tak pamiętam.
-No to wtedy poszłam do do klubu i tam spotkałam Liama ktory pil i dołaczyłam sie do niego,to był bład bo gdy już byliśmy lekko pijani to zaczelismy sie całować,jakoś trafilismy do meskiego kibla i tam TO zrobilismy,no wiesz na kiblu...I wlaśnie taki był mój cholerny pierwszy raz z chłopakiem którego nie kocham i nigdy nie kochałam .
Potem odwróciłam się w stronę drzwi i zobaczyłam w nich Liama! On wszystko słyszał! Zrobiło mi się głuio,jego mina była bardzo przybijająca.Pobiegłam za Nim
-Liam,o co Ci chodzi?
-Nie wiedziałam,że nasz pierwszy raz wspominasz tak bardzo źle
-Dziwisz mi się? Przecież nie byliśmy i nie jesteśmy razem
-Dobrze,ale to chyba lepiej,że przeżyłaś go ze mną niż z jakimś oblechem na dyskotece.Ja jestem naprawdę szczęśliwy,że przeżyłem go z Tobą
-Liam...Przestań dobrze!Obydwoje wiemy,że to się stało przypadkowo-wtedy podniosłam głos i zauważyłam jak Harry wbiega po schodach
-Ludzie co się dzieje?O co się kłócicie? Liam nie wiesz,że Kama jest w ciąży i nie może się denerwować?Ty idioto!
W tym czasie łzy napłynęły mi do oczu i uciekłam do swojego pokoju.Boże,przez ten jeden raz całe życie mi się kompliuje
-Kama mogę wejść?-spytał Harry
-Wchodź
-Kama czym ty się znowu przejmujesz?-siadł na łóżko koło mnie i mnie przytulił...Dziewczyno,przecież wiesz,nie warto przejmować się chlopakami!
W tej chwilli przybliżył się i pocałował mnie...A ja odwzajemniłam pocałunek
-Harry ja nie mogę,ja jestem w ciąży,muszę myśleć o dziecku!
-Ale to NAM w niczym nie przeszkadza,ja pokocham to dziecko!
-Harry to nie jest takie proste jak się wydaje...Wychowanie dziecka to ciężkie zadanie
-Ale Kama...
-Wyjdź proszę z mojego pokoju!
Nie wiedziałam co mam zrobić...Byłam zakochana w Harrym,ale wiedziałam,że to nie miało sensu,to dziecko będzie miało ojca,który zawsze będzie blisko mnie.Może kiedyś...
~~oczami Harrego~~
Pierwszy raz dziewczyna odrzuciła mnie.Nie wiem co mam zrobić.Widzę,że jest nieszczęśliwa.Chciałbym to zmienić.Gdy tak rozmyślałem,zobaczyłem Julkę siedzącą samą w pokoju,jedzącą lody
-Julka,Niall się nie odzywał?
-Nie odpisuje na moje smsy ani nie odbiera telefonów,nie wiem co mam zrobić...
Podczas naszej rozmowy zobaczyliśmy,że otwierają się drzwi i do domu wszedł Niall.
Czy para się pogodzi? Zobaczycie w następnym rozdziale xx
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz