piątek, 7 września 2012

Rozdział 24

~~Oczami Liama~~
Nie mogłem uwierzyć w to co się stało.To było jak jakiś koszmar.Nie dość,że Kama walczy o życie,to straciła nasze dziecko.Byłem zły,gdyż dałem się ponieść emocjom dzięki czemu wszyscy dowiedzieli się prawdę.Nagle przyszedł mi sms od Pauli: "Fajnie dowiedzieć się,że nie potrafiłeś być mi wierny,jesteś dla mnie nikim Liam,jeśli by Cię to interesowało Kama jest reanimowana...'.Muszę jechać do szpitala!Ale tam wszyscy mnie nienawidzą,nikt nie chce mnie znać.Lepiej wyjadę...

~~Oczami Julki~~
-Paula,ja nie mogę w to uwierzyc...Jeśli Kama
Paula była jakby nieobecna,wydawało mi się,że nie zależy jej na Kamie
-Jesteś o nią zła,że przespała się z Liamem?
Tylko tyle umiałam wydusić przez łzy
-Wal się!
Paula nie mogła sobie z tym poradzić,ona naprawdę kochała Liama,zawiodła się na najlepszej przyjaciółce
-Pani Julio,udało Nam się uratować Pańską przyjaciółkę,ale ta doba będzie decydująca...
-Panie doktorze możemy do Niej wejść?
-Niestety,ale nie,mam nadzieję że rodzice Pani Kamilli są zawiadomieni,jest ona niepełnoletnia
-Tak i rodzice Tomka,przepraszam Tomasza także
Matka Tomka słysząc wiadomość o jego śmierci podobno wpadła w atak szału,musiało przyjechać po nią pogotowie,jego ciało zostanie jutro przetransportowane do Polski
-Kochanie widziałaś gdzieś Harrego?
-Niestety ale nie...Myślałam,że czuje coś do Kamy,a nawet nie poszedł się z nią zobaczyć
-Przypuszczam,że on ma żal do Kamy o jej przespanie się z Liamem
-Niall,ona walczy o życie!On może już jej nigdy nie zobaczyć
W tym samym czasie przyszedł Zayn 
-Widzieliści gdzieś Paulę?
-Zayn ona wybiegła ze szpitala,jesteś jej teraz bardzo potrzebny,ale nie po aby się z nia pieprzyć,ale po to,żeby ja wesprzeć,rozumiesz?-powiedziałam
Zayn zrobił się cały czerwony i szybko wyszedł
-Jula,możesz mi wyjaśnić o co Ci chodzi?
-Paula zawarła z Nim układ że nie są razem,ale mają prawo się pieprzyć,rozumiesz?
-Jestem zdziwiony,że Zayn zgodził się na coś takiego

~~Oczami Pauli~~
Jak on mógł mi to zrobić?!Przecież kochaliśmy się,Kama też o tym wiedziala.I czemu tak nagle zainteresowała się Liamem,zawsze podobał się jej Harry.Pierwszy raz płaczę przez chłopaka i mam nadzieję,że ostatni.Czy ja dobrze widzę czy tam siedzi Harry i płacze?
-Harry!
-Paula?Co ty tu robisz?
-Nie wierzę...Ty płaczesz,ja też,no ale wiesz...ja jestem dziewczyną
-Paula dziewczyna którą kocham i która złamała mi serca może w każdej chwilii umrzeć...Dziwisz mi się?!Też mam jakieś uczucia
-Harry...Ale ona naprawdę Cię kocha,choć sama nie mogę uwierzyć w to co się stało między nią i Liamem,pewnie to był przypadek
Chciałam wytrzeć swoje łzy,ale do oczu napływały mi kolejene.To było silniejsze ode mnie
-Chcesz chusteczkę?-spytał Harry
-Będzie dobrze,jeszcze będziecie z Kamą szczęśliwi...
Mimowolnie się uśmiechnełam,Harry rownież się zaśmiał.Nagle przybiegł Zayn
-Paula wszędzie Cię szukam!
-Już dobrze,tu jestem...O co chodzi?
-Chcę z Tobą pogadać,tylko Harry niestety w 4 oczy
-Tak jasne,wlasnie miałem iść do Kamy-opowiedział Harry
-Więc jesteśmy sami,gadaj o co Ci chodzi Zayn
-Paula,wiem,że obiecywaliśmy sobie,że się w sobie nie zakochamy,ale to było silniejsze ode mnie,gdy dzisiaj wyobraziłem sobie,gdyby Tobie coś się stało w tym wypadku...Wiem jaka jesteś dla mnie ważna!Kocham Cię!
-Ja Ciebie też Zayn
Przytuliliśmy się i następnie pocałowali.Po tylu przeżyciach postanowiliśmy wrócić do domu trzymając się za ręce

~~Oczami Harrego~~
Może Paula miała racje,jeszcze będziemy z Kamą szczęśliwi.Teraz możemy być ze sobą,sprawa z dzieckiem się rozwiązała...Tylko nie wiem czy będe w stanie wybaczyć jej sytuacji z Liamem...Ona powinna wtedy być ze mną nie z Nim!
-Julka jest 1 w nocy nie chcesz iść już do domu z Niallem?Ja będe przy Niej czuwać
-Nie,chcę mieć wszystko pod kontrolą...Szkoda tylko,że Paula poszła
Podszedłem do szyby,widać stamtąd było Kamilę...Jak ona wygląda!Jest cała blada,poprzypinana do wielu urządzeń,nie mogę uwierzyć,że jedna chwil może poprzewracać do góry nogami całe życie człowieka.Okazało się,że jutro rano przylatują rodzice Kamilii.Bardzo chcę ich poznać.Szkoda tylko,że zobaczymy się w takich okolicznościach
-Julka,jak ty tak długo możesz patrzeć się na Kamilę w takim stanie?Ja już nie mogę...
-Ktoś musi przy niej być
-Ludzie!Paula wysłała mi właśnie smsa z którego wynika,że Liam wyjechał.Napisał,tylko tyle,żebyśmy się o niego nie martwili,ponieważ on wróci,po jakimś czasie...Nie napisał gdzie wyjechał-powiedział Niall
-I dobrze mu tak,nie chcialbym na Niego codziennie patrzeć
-Po tym wszystkim co się stało Harry,Liam to dalej twój najlepszy przyjaciel,musisz o tym pamiętać!
-Niall,ale ja nie mogę,jeżeli ja tylko sobie wyobrażę co oni z Kamą robili to mam ochotę go zabić!Ty chlopie patrz Julka zasneła
-Odwiozę ją do domu jedziesz z Nami?
-Ale ona chciała zostać...
-Wróci tu rano,stan Kamy już się uregulował nie jest już tu potrzebna 
-Ja zostane,ktoś musi stać na warcie
Gdy Niall z Julką wyszli znowu się rozpłakałem,tak naprawdę byłem załamany stanem Kamy...Mojej kochanej Kamy!

~~Oczami Julki~~
Obudziłam się w swoim łóżku.Ale jak to?Przecież ja byłam w szpitalu...NIALL.Jeju,przecież go prosiłam...Dopiero 6 rano,ale musze iść już do szpitala.Wstałam,zaczełam się ubierać wtedy do pokoju wszedł Niall
-Nawet się nie waż.U Kamy są jej rodzice,przylecieli godzinę temu,zwolniły sie miejsca,więc mogli lecieć wcześniej.Harry już się Nimi zajął
-Harry cały czas był w szpitalu?
-Tak mówił,że Kama się wybudziła,ale jest strasznie przyćmiona i jeszcze nie dochodzi do Niej informacja o stracie dziecka
-Ja muszę Tam jechać...
-To chociaż weź ze sobą Paulę-powiedział Niall
-To ty nie jedziesz?
-Nie,jadę po Liama musimy to wszystko wyjaśnić,podejrzewam,że jest u siebie w rodzinnym domu,a skoro z Kamą już wszystko dobrze...
Paula odpowiedziała mi,że na razie nie jest przygotowana na rozmowę z Kamą,więc wyjeżdżają na kilka dni z Zaynem do Stanów.Załamałam się trcohę postawą przyjaciółki?Czy ona nie ma w sobie chociaż odrobiny empatii?Gdy doszłam do szpitala spotkałam się z rodzicami Kamy i z Harrym,który miał całe podpuchnięte i podkrążone oczy
-Oooo Państwo Nowakowi!Jak miło Państwa widzieć!
-Ciebie Juleczka też szkoda,że w takich okolicznościach.Ale już wszystko z Naszą córeczką dobrze,oprócz Tego,że nie wiemy jak powiedzieć jej o stracie dziecka
-Ja jej powiem...Wiem,że to będzie trudne ale ktoś musi
W tym samym czasie zauważyłam,że Kama obudziła się i uśmiech się do mnie,postanowiłam do niej wejść i powiedzieć jej o wszystkim
-Kama!Boże,ty nie wiesz co myśmy tu wszyscy przeżyli...
-Domyślam się...Przepraszam Was za to.Julka,Tomek nie żyje,prawda?Widziałam twarz Harrego gdy go o to spytałam
Dziewczyna mówiąc to rozpłakała się...
-Kama musisz jeszcze coś wiedzieć
-Co się stało Julka?
-Bo widzisz ty straciłaś dziecko...

Mam nadzieję,że rozdział się Wam podobał xx



czwartek, 6 września 2012

Rozdział 23

~~Oczami Julki~~
Postanowiłam całą noc nie spać,aby sprawdzić czy to co słyszałam wieczorem to prawda...Około 2 w nocy usłyszałam kroki!To była Paula.Przyłapie ich!Już więcej nie będzie okłamywała przyjaciółek...O nie! Weszła tylko do ubikacji.Ahh...pewnie nawet nie zajrzy do Zayna.Ja nie mogę! Zayn też wszedł do łazienki.Teraz słychać szum wody.Pewnie biorą razem prysznic...Ciekawa jestem czy między nimi jest cos więcej czy to tylko niezobowiązująca znajomość.Po tych długich rozmyślaniach postanowiłam pójść do pokoju Nialla
-Niall śpisz?Niall!
-Daj mi spokój Julka...Jest 2 w nocy
-Wiem,że to nie pora na takie zwierzenia,ale naprawdę przepraszam Cię za Tomka...Ale on nie może już doczekać się tej wycieczki do Londynu,obiecuję Ci że nie będe go oprowadzać po Londynie,będzie to robić ewentualnie Kama albo Paula...Wybaczysz mi?
-No już dobrze,za bardzo Cię kocham,dlatego jestem taki zazdrosny
Przytuliłam się do niego następnie położyłam się na łóżku i tak zasneliśmy wtuleni w siebie.Rano gdy się obudziłam była 7:00 .
-Niall słyszysz jak ktoś hałasuje?
-Tak to chyba Zayn i Paula
-Co?Wiesz co w sumie nie che mi się spać zejdę tam do Nich na dół,dobrze?
-Rób co chcesz ja jeszcze śpię.
Gdy zeszłam na dół zobaczyłam śmiejących się 'zakochanych'
-Hej Paula możemy pogadać?
-Nie uwierzysz Paweł będziesz za 2 godz w Londynie i Zayn po Niego pojedzie.
-A on się wyspał w ogóle?Widziałam,że krzątał się cala noc.
-Eeee wiesz Paula ja może pojadę zrobić zakupy,pa Jula
-Możesz mi powiedzieć o co chodzi z Zaynem?-zapytałam przyjaciółkę
-Cooo?O czym ty mówisz?
-Wiem o tym że ukrywacie swój związek...Widziałam jak wczoraj obydwoje wchodziliście do łazienki i nie powiem co tam robiliście...
-Eeee słuchaj Julka,ja wiem,że ty tego nie popierasz ale my nie chodzimy ze sobą,my tylko no wiesz,obiecaliśmy sobie,że się w sobie nie zakochamy...
-Paula jak możesz robić takie rzeczy?
-To moja sprawa,dobra?Zajmijmy się lepiej Tomkiem,co?Za 2 godz tu będzie

~~Oczami Nialla~~
-Czy ja dobrze usłyszałem?
-Kochanie,Zayn po Niego pojedzie i Paula go oprowadzi po Londynie
-Nieprawda,bo ja mam dzisiaj inne plany,poproś Kamę-powiedziała Paula
-O ja bardzo chętnie!Bardzo lubię Tomka!-krzykneła Kama
-Jakiego znowu Tomka?-spytał się Harry
-Eks Julki, Harry-opowiedział Niall
-Cooo?Ale jaja...Kama tylko go dobrze oprowadź po tym Londynie
-Harry nie musisz się o to martwić...
Zauważyłem,że Harry zrobił się zazdrosny,on chyba bardzo lubi Kamę.Postanowiłem,że zapytam ją dlaczego Julia i Tomek się rozstali
-Kama,możemy pogadać?
-No dobrze,tylko szybko,bo chę jeszcze przygotować się na spotkanie z Tomkiem
-Powiesz mi czemu oni zerwali?
-Julka z Nim zerwała...
-Ale tak po prosty?Po trzech latach chodzenia ze sobą?
-No tak,powiedziała,że to uczucie już się wypaliło
Trochę zdziwiłem się jak Kama mi to powiedziała.To do Julki niepodobne.Przecież ten chłopak mógł się załamać,jeśli tak nagle z nim zerwała.A jeśli mi zrobi to samo?
-Niall,i co,jesteś zadawolony,że zorganizowałam Kame do Tomka?-spytała Julka
-Możesz mi powiedzieć,dlaczego w ogóle z nim zerwałaś,przecież byliście fajną parą
-Bo widzisz...On w ogóle o mnie nie dbał,zawsze ważniejsi dla niego byli jego koledzy,nie zabierał mnie na żadne randki,miałam już tego dość
-To dobrze,że mi o tym powiedziałaś,tak mi się wydawało,że to do Ciebie nie podobne,że tak nagle z kimś zrywasz
-Niall,ty nie wiesz ile ja nocy przez Niego przepłakałam...Nawet nie wiesz jaka jestem z Tobą szczęśliwa

2 godz później
-Aaaaaaaaaa
Nagle usłyszałem krzyk Pauli
-Paula co się stało?
-Bo widzisz...Tomek już jest w Anglii!Zayn!!!!!Bierz swoją dupę i jedź po niego!
-No ok już jadę
Czekaliśmy na nazego gościa jakieś 30 minut zanim pojawił się w naszym domu,gdy wszedł, Kama z Paulą od razu rzuciły się na niego i zaczeły go przytulać
-Tomek!! Jak dawno Cię nie widziałyśmy-krzykneły chórem
Zobaczyłem tylko jak Harry stoi i z zazdrością patrzy się jak Kama tuli się do Tomka.Zdziwiłem się tylko,dlaczego Julka nie poszła się z nim przywitać,tylko stała z boku
-Julka nie jestm nienormalny,możesz iść się przywitać...
Gdy tylko to powiedziałem,Julka rzuciła się na niego a on od razu zaczął się śmiać.Tak szczerze to nie mogłem na to patrzeć.Widać było,że Julka bardzo cieszy się z jego przyjazdu.Nawet jeśli starała się to ukryć
-Wiecie co dziewczyny,wezmę tylko prysznic...Julka może cchesz ze mną?
-Tomek to nie jest śmieszne,wiesz,że mam chłopaka,nie prowokuj dobrze?
-Ej,nie pozwalaj sobie!Tak mogłeś gadać do Julki,gdy byliście parą,ale ups już niestety nie jesteście,bo z Tobą zerwała!
-Niall uspokój się!-powiedziała Julka
-Mam Ci przypomnieć z kim straciła dziewictwo,bo chyba nie z Tobą blondziu
Już chciałem dać mu w mordę,tylko Harry mnie powstrzymał.Wszyscy już mieli go dość,tylko gdy poszedł na gorę się wypakować,Julka od razu zaczeła za Niego przepraszać
-Niall,ja naprawdę nie wiedziałam,że on tak będzie się zachowywał
-Dobra nie ważne już...Idź się przejść z Kamą i z Paulą na te zakupy,Zayn z Harrym zrobią coś dobrego,tylko bądźcie za 20 minut
-Tylko błagam Was nie zróbcie jakiegoś głupstwa
-Ok,Julka nie martw się...Mam nadzieję że już się dogadamy
Gdy dziewczyny wyszły,chciałem sobie odpocząć,więc poszedłem do swojego pokoju,aby sprawdzić na laptopie co się dzieje w świecie,chwilę później wszedł nie pukając Tomek
-Niall,naprawdę chciałem Cię przeprosić za to co dzisiaj powiedziałem...Ale nie mogłem się powstrzymać,patrząc jak Julka jest z Tobą szczęśliwa,i chciałem przeprosić Cię za jeszcze jedno
-Za co?
-Za to że za dwa tygodnie Julka będzie moja...
-Dobrze się czujesz człowieku?Julka mnie kocha
-No nie wiem...Zobaczymy,ale mogę się z tobą założyć,że zaciągnę ją do łóżka
-Ooo ty gnoju!
Rzuciałem się na niego i zacząłem go bić po twarzy,Tomek próbował się bronić,więc zaczął uciekać,ale przez swoją nieuwagę spadł ze schodów i stracił przytomność
-Boże,Niall coś ty mu zrobił?-krzyknał Harry
-Jjja nie chciałem...
-Zayn dzwoń szybko po pogowie!!Niall,a tak w ogóle to o co teraz Wam poszło,co?
-On powiedział że na pewno zaciągnie Julkę do łóżka,teraz musiałem mu dać w mordę
Nagle Tomek zaczął się przebudzać i w tym samym czasie dziewczyny weszły do domu
-Niall co tu się stało?Możesz mi wytłumaczyć?-krzykneła Julka
-Strasznie boli mnie głowa
-Tomek już jedziemy z Tobą do szpitala...-powiedziała Kama
-Ale Zayn zadzwonił po karetkę
-Wiesz co Harry jednak nie zadzwoniłem,wlaśnie miałem mówić,że sam go odwiozę
-Tomek ja z Tobą pojadę
-Julka nie!Nie po tym co mi powiedział...
-Dobra,nie ważne tu liczy się czas ja z Nim pojadę!Chodź Tomek
Kama postanowiła z Nim jechać.Wszyscy próbowaliśmy ją zatrzymać,ale ona była nieubłagana
~~Oczami Julki~~
Dobrze,że nie mu tu Liama,wtedy na pewno nie pozwolił by jej jechać.Taksówka przyjechała bardzo szybko,więc mam nadzieję,że Tomkowi nie stało się nic złego
-Niall,kiedy wraca Liam?Niall,słuchasz mnie?!
-Przepraszam,kochanie zawiesiłem się.Cały czas myślę o Tomku...Jeśli coś mu się stanie,to będzie moja wina
-Tak w ogóle to co on Ci powiedział?
-Że za dwa tygodnie będziesz jego i na pewno zaciągnie Cię do łóżka
-Niall ty dałeś mu się sprowokować?
W tym czasie zadzwoniła moja komórka.Po drugiej stronie słuchawki odezwał się poważny głos
-Czy rozmawiam z Julią Kot?
-Tak,to ja
-Dzwonimy do Pani ponieważ Pani numer był ostatnio wybierany przez Kamilę Nowak,a muszę niestety z przykrością zawiadomić,że Pani Kamila wraz z panem Tomaszem Kowalczykiem mieli wypadek samochodwy przy ul
-Że co?! Proszę?
-Niestety oprócz kierowcy jest jeszcze jeden zgon,więc bardzo prosimy o przybycie do Szpitala
-Już jedziemy...Niall!
Zaczełam od razu płakać,wpadłam w histerię
-O matko co się stało?Coś z Tomkiem
Przez łzy wydusilam tylko z siebie
-Kama...wypadek...szpital
-O boże!Zayn bierz samochód,dzwoń po Liama,jedziemy wszyscy do szpitala,Kama i Tomek mieli wypadek...
Nikt nie mógł w to uwierzyć,gdy przybyliśmy do szpitala był już tam Liam cały we łzach
-Liam,co z Kamą-spytał od razu Harry
-Ja...ja...
-Liam! Gadaj to bardzo ważne!
-Kama nie żyje tak?-zapytałam
-Czemu tak myślisz kochanie?Na pewno wszystko będzie dobrze-powiedział Niall
-Dzień dobry nazywam się John Smith,jestem lekarzem,niestety nie udało się uratować waszego przyjaciela Tomasza Kowalczyka,chłopak zmarł na miejscu wypadku,i to nie niestety ostatnie smutna wiadomość,Wasza przyjaciółka straciła dziecko,a teraz walczy o życie...
-Co?Jak to straciła dziecko?!To nie możliwe!
-Liam ty lepiej ciesz się,że Kama żyje,wiadome to straszne,że straciła dziecko,ale ważne że ona jest jeszcze na tym świecie... I bardzo szkoda mi Tomka...
-Harry,ale ty nie rozumiesz!!Moja mała księżniczka umarła!
-Co ty gadasz?!Chyba od tego wszystkiego majaczysz
-TO BYŁA MOJA MAŁA CÓRECZKA!TO JA BYŁEM OJCEM!
-Taaa jasne ciekawe kiedy to zrobiliście...
-Jeżeli mi nie wierzysz...Proszę,po co miałabym nosić zdjęcie USG w portfelu
Gdy Liam popatrzył na to zdjęcie znowu się rozpłakał
-Ty gnoju!Miło było Ci się pierdolić z dziewczyną,którą kocham?Miło było?!
Harry i Liam zaczeli bić się na korytarzu...
-Harry to był tylko jeden raz,przysięgam Ci! Nie wiedziałem,że ją kochasz.Zrobiliśmy to tylko raz,po pijaku
-Bo Ci uwierzę ty chuju!Wypieprzaj stąd rozumiesz wypieprzaj!
Liam wyszedł z rozkrwawionym nosem.Zrobiło mi się żal Harrego widać,że bardzo załamał się słysząc tą informację,ale dalej nie dochodziła do mnie wiadomość o śmierci Tomka...W tym czasie lekarz pozwolił Nam wejść do sali w której leżała Kamila.Gdy ją zobaczyłam,zaczełam płakać...Harry nie odważył się nawet wejść do sali...Nie wiem czy nie chciał widzieć Kamy po tym wszystkim czy po prostu się bał.Moja przyjaciółka była nieprzytomna i podpięta do wielu rurek.Nie mogłam na to patrzeć!Nawet Niallowi podpłyneły łzy do oczy.Nagle aparatura Kamy zaczeła pipczeć...
-Szybko!Lekarze!-krzyknełam
-Proszę wyjść z sali,musimy reanimować pacjentkę...

Czy Kama przeżyje?Dowiecie się w następnym rozdziale xx







środa, 5 września 2012

Rozdział 22

~~Oczami Nialla~~
Obudziłem się rano obok mnie leżała Julka i spała.To była najcudowniejsza noc w moim życiu.No może poza nocnym darmowym jedzeniem w Nando's.Ale to teraz nieistotne bo to restauracja Julki,więc mogę tam jeść kiedy chcę.Więc jednak dzisiejsza noc była najcudowniejsza!Julce chyba też się podobało...
-Julka kochanie!-pogładziłem ją po policzku
-Nial,daj jeszcze pospać...Nie spałam całą noc
-Ale to chyba dobrze,prawda?
Nagle do pokoju wszedł Harry.Julka zapomniała zamknąć drzwi nad ranem wracając z kuchni
-Ojjj sorry ludzie,ja nie wiedziałem...
I szybko zamknął drzwi.
-O matko co za wpadka...Teraz wszystkim to rozgada-powiedział Jula
-A ty pewnie nie chcesz,prawda? Rozumiem przecież dla Ciebie to była wyjątkowa noc...Chyba ważna dla każdej dziewczyny
-Niall,ale ja już wcześniej uprawiałam seks,niestety ale spotykając Ciebie nie byłam już dziewicą
-Coo?Ale ja myślałem...
-Przykro mi Niall...A  to był pewnie twój pierw...
-Pfff,proszę Cię...To też nie był mój pierwszy raz,więc nie martw się,mogę chociaż wiedzieć z kim straciłaś dziewictwo?
-Z moim chłopakiem z liceum Tomkiem,był moją pierwszą wielką miłością.A ty z kim?
-Aaa już nawet nie pamiętam to też było jakoś w liceum.To co wracamy do rzeczywistości?
Ubrałem się,Julka postanowiła,że na śniadanie dołączy trochę później,chciała wziąść jeszcze prysznic.Zszedłem na dół,czekał już tam Harry
-No opowiadaj jak było brachu?-spytał na wejściu
-Przestań się nabijać,ok?
-Ej! Julka to twoja pierwsza taka dziewczyna i pierwsza w sesnie łóżka...Chcę tylko wiedzieć czy wszystko poszlo ok no wiesz...hahaha
-Ona nie może się dowiedzieć,że to był mój pierwszy raz...Bo jej już niestety nie był
-Uuuu czyli nie jest taka święta na jaką wygląda...
W tym samym czasie obróciliśmy się i zobaczyliśmy że za nami stoi Julka
-Harry dla twojej wiadomości robiłam to tylko ze swoim chlopakiem,który dla mnie wiele znaczył...Lepiej popatrz na siebie świętoszku.Niall możemy porozmawiać?
Poszliśmy na bok,tak aby Harry nas nie słyszał
-Niall możesz mi powiedzieć dlaczego mnie okłamałeś?
-Nie chciałem wyjść przy Tobie na jakiegoś prawiczka,którym niestety byłem
-Kochanie,nasza przeszlość nie jest ważna,ważne że to był nasz pierwszy raz,to jest najważniejsze!
Harry a możesz mi powiedzieć gdzie są Kama i Liam?
-Pojechał chyba odwieść Kamę do ginekologia,ze mną nie chciała jechać.
-Czy między Wami coś zaszło?-spytał Julka
-Nie ważne ale wydaje mi się,że ona czuje coś do Liama.Nie wiem w ogóle co między nimi jest.Z resztą nieważne.Najważniejsze że dzisiaj wraca Paula,Louis i Zayn!
-Ooo tak to świetna wiadomość
Gdy Harry i Julia rozmawiali ja wstąpiłem do swojego pokoju.Zobaczyłem na łóżku laptopa Julii.Ooo nie wylogowała się z Facebooka,wyloguje ją zanim Harry zrobi jakiś głupi żart.Zobaczyłem5 nieodebranych wiadomości od TOMKA!Zobaczymy co pisze.Cholera,przecież ja nie znam polskiego!Muszę sobie prztłumaczyć.3 wiadomości to jakieś zdjęcia i wiadomość : "Pamiętasz Jula?'.Co to za zdjęcia? O matko to zdjęcie Julki calującej się z tym gościem.I kolejna wiadomość :'Nasze wakacje rok temu'.Nie mogę patrzeć na te zdjęcie jak Julia całuję się z innym.Zobaczymy co jeszcze pisali.Julka z nim wcześniej pisała?!'Tomek,jak mogłabym Cię zapomnieć...' Nie mogę w to uwierzyć!Wysyła do niego takie wiadomości...Mam tego dosć!Zamknąłem laptopa,nie chciałem już na to patrzeć

~~Oczami Kamy~~
Pojechałam z Liamem do ginekologa,jeździ ze mną na każde badanie,chcę być obecny w życiu dziecka już od początku.Bardzo się z tego cieszę,ponieważ zawsze mogę na niego liczyć.Po badaniu postanowił wziąść mnie na zakupy dla dziecka.Kupiliśmy śpioszki,Liam zamówił łóżeczko...Na dzisiejszym badaniu okazało się,że będzeimy mieli córeczkę..Byliśmy szczęśliwi,Liam też chciał córeczkę...Postanowiłam wziąć aparat,żeby porobić Liamowi parę zdjęć dla Niej.Chcialam,żeby miała parę zdjęć ojca,ponieważ postanowiłam wyjachać z Anglii gdy dziecko się urodzi.Moi rodzice wiedzą o ciąży,na początku nie byli zadowoleni ale później pokochali wnuczkę,dlatego Liam będzie rzadko widywał się z córeczką.Postanowiliśmy iść do parku,aby tam zrobić 'sesje'.Świtnie się bawiliśmy,naprawdę dawno nie czułam się tak beztrosko.Biegaliśmy,chłopak też zrobił mi parę zdjęć.
-Wiesz co Kama wydaje mi się że Harry coś do ciebie czuje.
-No co ty wydaje Ci się...
-I chyba nie tylko on.
Liam przybliżył się i odgarnął mi włosy z policzka
-Proszę Cię,przestań...Chyba czas już wracać do domu.Przez twoje dziecko czuje się strasznie zmęczona
Gdy wracaliśmy w aucie panowała niezręczna cisza.Nic nie czuje do Liama,wiem to.Kocham tylko Harrego.Już nie mogę się doczekać kiedy tylko go zobaczę.Chciałabym tylko przytulić się do niego i go pocałować.Wychodząc z samochodu,zobaczyłam Paulę Louisa i Zayna z bagażami którzy właśnie wchodzili do domu.
~~Oczami Harrego~~
W końcu cała nasza ekipa jest w domu.O przyszła nawet Kama z Liamem tylko w nie za wesołych minach.
-No w końcu jesteście!
-Harry aż tak bardzo się za mna stęskniłeś?-krzykneła Paula.
Chwilę pogadaliśmy,zauważyłem jednak,że Liam jest jakiś nie w sosie...Siadł sam,nie witając się z nikim,oglądał tylko jakieś zdjęcie na aparacie.
-Liam wiem,że między nami nie było teraz jakoś ok,ale powiesz mi co się stało?
-Wiesz już chyba o tym,że Kama jak urodzi dziecko wyjeżdża do Polski
-Co?Ale czemu?
-Taka ma ochotę...Chcę wychować dziecko w swoim kraju
Muszę o Nią walczyć,nie pozwolę jej wyjechać! Wiem o tym,że nie chce być ze mną tylko dlatego że chodzi jej o dobro dziecka...
-Liam a co oglądasz na tym aparacie?
-Zdjęcia moje i Kamy...
Kama jest na nich szcześliwa.Może ona nie chce ze mną być,ponieważ kocha Liama?Sam już nie wiem pogubiłem się w tym wszystkich.Znowu zobaczyłem Kamę,znowu smutną,poszła do  swojego pokoju.Gdy zamnkneła za sobą drzwi od razu w nie zapukałem i wszedłem do jej pokoju
-Kama proszę wysłuchaj mnie!Nie wyjeżdżaj błagam Cię bez Ciebie to nie będzie to samo...
-Harry ale ja...
Nie pozwoliłem jej dokończyć zdania pocałowałem ją...Tym razem ona się nie sprzeciwiała tylko odwzajemniła pocałunek...Całowaliśmy się jakieś trzy minuty gdy nagle weszła Julka
-Co wy robicie?
-Nie widzisz ?!-opowiedziałem i wyszedłem z pokoju
Słyszałem tylko jak Kama tłumaczy się Julce

~~ Oczami Julki~~
-Kama rób co chcesz to Twoje życie
Nagle moja przyjaciółka zaczeła płakać
-Ja go kocham Julka rozumiesz!
-Ale...Jak ty to sobie wyobrażasz?Liam ojcem Harry wychowujący nieświadomie jego dziecko?
-Myślisz,że dlaczego ostatnio cały czas płacze? Teraz gdy Harry zakochał się we mnie ja muszę go spławiać
-Ahh...Ciężko masz tą sytuację,ważne,że będziesz miała kogoś kto zawsze Cię będzie kochał
-Wiem kocham to dziecko i wiem,że Harry byłby dobrym ojcem,ale nie chcę tego zrobić Liamowi
-Kama zmieniając temat,wiesz może gdzie jest Niall,poszedł na obiad do Julando's i nie wrócił
-Nie nie wie,nie widziałam się z nim
-Ooo chyba wrócił! Słyszę go
Chyba nie obraził się na mnie znowu...Z resztą sama już nie wiem,chyba już wszysko przedyskutowliśmy
-Niall gdzie byłeś?
-Wiem o Tomku!
-o czym? Nie rozumiem
-Widziałem wasze zdjęcia
-Grzebałeś w moim laptopie?
-Niechcący,słuchaj nie chcę żebyś się z Nim kontaktowała
-Ale to mój przyjaciel...Tak w ogóle to zaprosiłam go do Nas do Londynu,przyjeżdża za dwa dni
-Kto?Tomek? Tomek Kowalczyk?Wow,super,byliście świetną parą-powiedziała Paula
-Dzięki,Paula,naprawdę mi pomogłaś
-Jeżeli go tu zobaczę,moja noga tu więcej nie postanie-odpowiedział Niall i poszedl
-Nawet go nie znasz!
Udawał,że tego nie usłyszał
-Nie przejmuj się,tak jak mi opowiadałaś,jest zazdrosny o to,że był twoim pierwszym...
-Paula,ale to nie ma dla mnie żadnego znaczenie
Czy my z Niallem nie możemy być po prostu szczęśliwi?Wyszłam na górę siadłam na podłodze obok dzrzwi swojego pokoju,oparłam się o ścianę i zaczełam płakać.Nagle usłyszałam rozmowę Zayna z Paulą z dołu
-To co kotku przyjdziesz dzisiaj do mnie w nocy do pokoju?
-Zayn jeszcze ktoś się zorientuje że jesteśmy razem!Ale w sumie zobaczymy,może Cię zaskoczę i przyjdę...
-Przecież Ci się podobało,będe czekał dobranoc
O matko! Paula jest z Zaynem?Tylko dlaczego to ukrywają? Na razie nie chce mi się nad tym myśleć zobaczymy jutro...

Ok no to mamy już 22 rozdział znowu długi ale to chyba dobrze , oj dzieje się dzieje . xx





wtorek, 4 września 2012

Rozdział 21

~~oczami Julki~~
Nie mogłam uwierzyć własnym oczom wrócił Niall! Mój kochany Niall!
-Kochanie wróciłeś-rzuciłam się mu na szyje i pocałowałam. Chciałabym bardzo Cię przeprosić za to co zrobiłam na moich urodzinach,nie zasłużyłaś na to zachowałam się jak ostatnia...
-Julka,musimy porozmawiać...Ale jutro,już jest późno,idę się położyć
Wszedł na górę i usłyszałam tylko odgłos zamykających się drzwi.Całemu zdarzeniu przypatrywał się Harry
-To już nie Twoja wina,nie wiem czemu się tak zachował,ważne że wrócił! Julka!
Do oczu napłynęły mi łzy,miałam tego wszystkiego dosyć.
-Wiesz co Harry,ja też pójdę już się położyć,mam tego wszystkiego dość!
Cholera! Na razie tylko Paula jest tu szczęśliwa,świetnie rozumie się z Zaynem,może coś z tego będzie,szkoda tylko,że już za niedługo wyjeżdża,Kama również nie wygląda na szczęśliwą,tylko dziecko na razie ją uszczęśliwa.Gdy szłam do swojego pokju minełam się z Liamem
-Liam możemy pogadać?
-Jasne,a tak w ogóle widziałem,że Niall wrócił,pogodziliście się?
-No właśnie,nie za bardzo...To co chodź do mnie do pokoju,pogadamy
Chciałam mu powiedzieć,że wiem,o jego przyszłej roli ojca i że go wspieram
-Liam ja wiem o wszystkim...
-To znaczy o czym?Nie wiem o co Ci chodzi
-Dobrze wiesz,wiem,że to twoje dziecko...
-Ale skąd?Przecież Kama miała nikomu...
-Nie jestem nikim tylko jej przyjaciółką,ok?I chcę Ci powiedzieć,że obydwoje Was wspieram i nikomu o tym nie powiem
-To mi ulżyło...Chłopcy chyba by mnie zabili...Tylko pamiętaj,ja nie chciałem wykorzystać Kamy,to działo się tak szybko
-Ehhh...już dobra,szczegółów możesz mi osczędzić,wiem tylko jedno będziesz świetnym ojcem!W sumie to mi ułżyło gdy dowiedziałam się,że to ty,a nie jakiś nieznajomy

~~oczami Harrego~~
Co za dzień! Chyba wszyscy mamy go dość.Najgorsze jest to,że poprztykałem się z Liamem.Minąłem się z nim na górze,gdy wychodził z pokoju Julki,w ogóle co on tam robił?! Jak nie z Kamą,to z Julką albo wcześniej z Paulą.Chyba nie ma zamiaru odbić jej Niallowi.Niall jest w niej szleńczo zakochany.A ja znowu źle trafiłem...Przechodząc obok pokoju Kamy wszedłem do niego i zobaczyłem ją jak słodko śpi...Podszedłem bliżej i pogładziłem ją po policzku.Jest taka piękna! Wcześniej nic do niej nie czułem,dopiero po tej naszej kłótni,zrozumiałam,jak bardzo mi jej brakuje i jak bardzo chciałem się z nią pogodzić.
-A widzę,że ty tu.
Obróciłem się i zobaczyłem Nialla,on nie może wiedzieć,że czuje coś do Kamy
-Eee ooo heej,bo ja właśnie szukałem mojej bluzki którą ostatnią tu zostawiłem
-Zostawiłeś u Kamy bluzkę?Hahaha czy ja o czymś nie wiem
-Nooo znaczy bluzę której jej pożyczyłem
-Dobra,nieważne,poszedłem się tylko odlać,patrzę a tu u Kamy więc trochę się zdziwiłem...
Wyszedłem z pokoju Kamy i zamknąłem drzwi
-Ty się lepiej swoją dziewczyną zajmij
-O co Ci chodzi?-spytał Niall
-Widziałem przed chwilą jak Liam z jej pokoju wychodzi,może przez Twoją nieobecność...
-Zamknij ryja Styles!Julka taka nie jest
-Ok,nie wtrącam się...To wasze sprawy
Wszedłem do swojego pokju i rzuciłem się na łóżko.Co za dzień pomyślałem i od razu zasnąłem

~~Oczami Nialla~~
Muszę pogadać z Julką.Tylko nie wiedziałem,co mam jej powiedzieć.Nie umiem dobrze myśleć rano,sam nie wiem co mam zrobić
-Chodźcie wszyscy śniadanie!-usłyszałem jak Julka woła z dołu.Od razu zszedłem na dół,nikogo tam jeszcze nie było.O!Może teraz porozmawiamy
-Hej Niall!Zrobiłam twoje ulubione naleśniki
-Julka bardzo Ci dzię...
-Ooooo Julka! Moja ulubiona kucharka!-zaraz pojawił się Liam.Tuż za nami zeszli Kama i Harry.Zayn,Louis i Paula byli na jakiejś wycieczce 3-dniowej
-Stary wreszcie jesteś-nagle poczułem uścisk Liama
Przez cale śniadanie Julka i Liam posyłali sobie tajemnicze uśmieszki a po śniadaniu zaczęli samotnie w kącie rozmawiać.Chciałem usłyszeć o czym rozmawiają,podszedłem bliżej i udawałem że pisze smsa
-Nie możesz nikomu powiedzieć,pamiętasz o tym?
-Tak,wiem przecież...To zostanie między nami no i Kamą
Teraz mam już pewność.Julka mnie zdradziła!Teraz już wiem co mam zrobić.Zerwanie wchodzi jedynie w grę.Nie wyobrażam sobie dalej z nią być.,po tym wszystkim
-Julka,możemy porozmawiać?-musiałam tam podejść,do tych dwóch 'gołąbeczków'
-Jasne Niall z Tobą zawsze
-To chodźmy na górę,ok?
Gdy zobaczyłem jej minę,nie mogłem uwierzyć,że tak dobrze kłamie.Kręci z Liamem a jednocześnie gdy na mnie patrzy jest cała radosna.To z kim ona chce w końcu być?! Podczas gdy doszliśmy do mojego pokoju,zauważyłem Kamę siedzącą samą w pokoju i płacząca.
-Niall no wyduś to w końcu z siebie!
-Jasne bo widzisz...TO KONIEC JULIA
-Hahahaha...Niall dobry żart
-Niestety ja nie żartuje,nie chcę już z Tobą być
-Nienawidzę Cię!Złamałeś mi serce,jesteś żałosny,rozumiesz?
Julka szybko wybiegła z domu.Boże,żeby tylko sobie czegoś nie zrobiła.Nadal jest dla mnie ważna,czemu nie możemy się kumplować jak Paula i Liam?Niestety Kama to wszytsko słyszała,cała zapłakana staneła w drzwiach i powiedziała
-Jak mogłeś jej to zrobić?! Nie wiesz co ona tu przeżywała jak Ciebie nie było,jeśli tylko coś się stanie wiedz,że to będzie tylko twoja wina.Poznałeś kogoś w Irlandii,prawda?
-Nie to chyba raczej ona i wiadomo kogo Liama.
-Co ty zwariowałeś?-powiedziała Kama
-Niestety nie.Harry widział jak wczoraj wieczorem wychodził z jej pokoju,a teraz dzisiaj uśmiechali się do siebie i rozmawiali samotnie
-To nic nie znaczy! Ty debilu!Przez jakieś głupie domysly stracisz najfajnieszjszą dziewczynę na świecie.Jak mi nie wierzysz spytaj się Liama .Niestety,ale on ma większę zmartwienie na głowie niż romansowanie z Twoją dziewczyną
Kama nagle zeszła na dół i wyjaśniła wszytsko Liamowi
-NIALL jak mogłeś zerwac z Julką?!Wiesz ile ja bym dał,żeby mieć taką dziewczynę...
-Teraz już za późno,zostanie tak jak postanowiłem.To już koniec między nami


~~Oczami Kamy~~
Podczas mojej rozmowy z Liamem cały czas widziałem jak obserował mnie Harry.Miałam już tego dość choć bardzo go kocham
-Harry czy mógłbyś przestać się na mnie cały czas gapic?
-Pfff...Ja patrzyłem się na Liama nie na Ciebie
-Ta jasne,Harry zrozum nie możemy być razem...To już postanowione
Parę godzin później Julki dalej nie było,bardzo się o nią martwiłam nagle ktoś zapukał do drzwi poszłam je otworzyć
-Dzień dobry ja przyprowadziłem tą młodą damę,jest już ciemno a ona sami płatała się jakimiś uliczkami,jestem taksówkarzem więc przywiozłem ją tutaj,taki adres mi podała
-Bardzo Panu dziękj€,już panu płacę ile jestem winna?
-Oczywiście nic,zroziłem to za free.W takim razie dobranoc młoda damo
-Jula gdzie ty byłaś?
-A co Cię to?pojutrze wyjeżdżam do Polski Tobie też bym radziła,to środowisko jest toksyczne...
Zobaczyłam stojącego na górze Nialla który na wieść o wyjeździe od razu zrobił się smutny
~~Oczami Julki~~
Ahh...Jak dobrz,że już wracam...To koniec tej przygody,ale nie wiem czy do końca takiej pięknej
-Julka!Chodź na gorę,porozmawaimy-krzyknął Niall
-Ale ja nie chcę z Tobą rozmawiać i już wszystko sobie wyjaśniliśmy
-Ale Julka...-Niall zszedł na dół wziął mnię na ręce i zaniósł mnie do pokoju
-Julio Kot,kocham cię,zrozumialem,że nie mogę bez Ciebie żyć i wiem,że nie zdradziłaś mnie z Liamem
-Cooo?
Nawet nie dał mi dojść do slowa,położył mnie na łóżku zaczął całować po szyi potem zaczeliśmy się rozbierać...Ahh to było cudowne...Nigdy nie byliśmy tak blisko,nasz pierwszy raz był cudowny

Rozdział jest długi ale to dlatego,że zaczeła się szkoła i nie wiadomo czy będziemy dodawac opowiadania xx








poniedziałek, 3 września 2012

Rozdział 20

-Co jak to ? To nie możliwe ! Ale dokąd ?
-Do IRLANDII !
-Że co ! Ale wróci , prawda ?
-Sami nie wiemy . Powiedział że mamy mu dać czas że musi sobie to wszystko poukładać .
-Cholera muszę to powiedzieć Julce.
Pobiegłam szybko do góry , zaczęłam walić w drzwi ile tylko miałam siły , krzyczałam lecz nic to nie dawało .
-Julio Kot masz natychmiast otworzyć mi te drzwi jeśli chcesz wiedzieć gdzie jest twój chłopak !
Ku mojemu zdziwieniu przyjaciółka od razu otworzyła mi drzwi .Weszłam do pokoju , gdy ją zobaczyłam serce mi stanęło , oczy miała podkrążone , włosy całe splątane a ubrana była w jakiś ponaciągany dres . Jednym słowem wyglądała okropnie .
-Kama błagam powiedz mi co się z nim dzieje gdzie on jest ?
-No więc Niall ... on wyjechał do Irlandii .
-Że co ale jak to do Irlandii wiedziałam że mnie zostawi , a przez to co mu zrobiłam zostawił też One Direction . Teraz cały świat mnie znienawidzi !
-Ej spokojnie on powiedział że musi to wszystko sobie przemyśleć więc wieź się w garść i wyłaź z tego łóżka .
-Nie ruszę się z tego pokoju na krok zanim on nie wróci !
-Ty chyba sobie ze mnie żartujesz , masz się natychmiast ubrać i zejść do nas na dół !
-Wal się , będę tu siedziała ile mi się podoba .A teraz proszę wyjdź już i zostawcie mnie wszyscy w świętym spokoju .
-Ok mam tego dość! Wszyscy chcą dla Ciebie jak najlepiej a ty masz to w dupie! 
Gdy weszlam z pokoju Julki i zeszłam na doł zrobiło mi sie bardzo słabo
-Kama co ty jesteś taka blada?-spytał Harry
-Coo?Przecież dobrze sie czuje.
-Jezus Maria!Trzeba ją zabrać do szpitala,nie wiadomo co z dzieckiem!
-Liam,uspokój się może zrobiło mi sie troche słabo ale już jest ok
-Nie!Musze jechać z Toba na badania kontrolne,marsz do samochodu!
-Liam,ogarnij się,jak mowi że wszystko ok to ok
-Styles nie wtrącaj sie ja wiem co dla mojego... znaczy mojej przyjaciółki najlepsze.
Liam prawie siłą wpakował mnie do tego samochodu a gdy juz dojechalismy do szpitala czekal ze mna prawie godzinę aż nas przyjęli.Po badaniach okazało się,że mam lekką anemie i musze zażywać żelazo.
W drodze do domu Liam nie dawał mi spokoju i cały czas przypominal mi że zdrowie dziecka jest najważniejsze i że mam o siebie dbać.

                                           ~Oczami Julki~

Podczas gdy spokojnie leżeałam sobie na łóżko i rozmyślałam co dalej z moim związkim z Niallem,nagle ktoś zapukał do drzwi,okazało sie że to Harry.

-Julia wiem że to pewnie Cie nie obchodzi bo jestes zbyt zajęta swoimi sprawami ale Kama pojechała do szpitala.
-Coo? Ale co się stało?
- To przez te wszystklie twoje fochy...Tak się zdenerwowala,że poczuła sie słabo i Liam odwiózł ją do szpitala.
-To musimy tam jechać,szybko!
W tym samym czasie usłyszeliśmy że ktoś wchodzi do domu.Bez zastanowienie zbiegłam na doł i przytuliłam sie do Kamy.
-O boże Kama nic sie nie stało,przepraszam że byłam taka samolubna,wybaczysz mi?
-Oczywiście że tak, jesteś moją najlepsza przyjaciołką,wiem że bardzo przeżywasz wyjazd Nialla ale on wróci,nie martw się.
-Ale co z dzieckiem?Wszystko dobrze ?
-No wlaśnie co z dzieckiem?A z Tobą wszystko dobrze?-spytal Harry
-Harry a co ty tak nagle sie Kamą i dzieckiem interesujesz,co?-odpowiedział Liam.W tym samym czasie Harry spalił buraka
-No ale jeżeli juz tak pytasz to z dzieckiem wszytsko dobrze,Kama ma lekka anemie ale to nic wielkiego,no to teraz już wszytsko wiesz Harry a ty Kama idź się połóż,ok?
Poszłam z Kamą na górę,chcialam sie jeszcze jej coś spytać,gdy weszłyśmy do jej pokoju usłyszeliśmy kłótnie z dołu prawdopodobnie Liama z Harrym,ale dokladnie nie słyszałam o co się kłócili.
-Kama,możesz mi powiedzieć dlaczego Liam tak często jeździ z Tobą na badania,teraz znowu z Tobą pojechał do szpitala...i jeszcze tak na Harrego naskoczył.Wydaje mi się,że on coś do Ciebie czuje.
-Nie Julka to nie o to chodzi
-To w takim razie o co?
-Bo widzisz...Ok w końcu muszę to komuś powiedzieć...Nie mogę tego z siebie wydusić...
-Kama,jestem twoją najlepszą przyjaciółka,cokolwiek mi powiesz zawsze bede cie wspierać
-W takim razie...TO LIAM JEST OJCEM MOJEGO DZIECKA!
-Co?Ale kidy to się stało? Znaczy wiesz CO...
-Pamietasz,jak zerwałam z Justinem i Paula zostawila Liama?
-No tak pamiętam.
-No to wtedy poszłam do do klubu i tam spotkałam Liama ktory pil i dołaczyłam sie do niego,to był bład bo gdy już byliśmy lekko pijani to zaczelismy sie całować,jakoś trafilismy do meskiego kibla i tam TO zrobilismy,no wiesz na kiblu...I wlaśnie taki był mój cholerny pierwszy raz z chłopakiem którego nie kocham i nigdy nie kochałam .
Potem odwróciłam się w stronę drzwi i zobaczyłam w nich Liama! On wszystko słyszał! Zrobiło mi się głuio,jego mina była bardzo przybijająca.Pobiegłam za Nim
-Liam,o co Ci chodzi?
-Nie wiedziałam,że nasz pierwszy raz wspominasz tak bardzo źle
-Dziwisz mi się? Przecież nie byliśmy i nie jesteśmy razem
-Dobrze,ale to chyba lepiej,że przeżyłaś go ze mną niż z jakimś oblechem na dyskotece.Ja jestem naprawdę szczęśliwy,że przeżyłem go z Tobą
-Liam...Przestań dobrze!Obydwoje wiemy,że to się stało przypadkowo-wtedy podniosłam głos i zauważyłam jak Harry wbiega po schodach
-Ludzie co się dzieje?O co się kłócicie? Liam nie wiesz,że Kama jest w ciąży i nie może się denerwować?Ty idioto!
W tym czasie łzy napłynęły mi do oczu i uciekłam do swojego pokoju.Boże,przez ten jeden raz całe życie mi się kompliuje
-Kama mogę wejść?-spytał Harry
-Wchodź
-Kama czym ty się znowu przejmujesz?-siadł na łóżko koło mnie i mnie przytulił...Dziewczyno,przecież wiesz,nie warto przejmować się chlopakami!
W tej chwilli przybliżył się i pocałował mnie...A ja odwzajemniłam pocałunek
-Harry ja nie mogę,ja jestem w ciąży,muszę myśleć o dziecku!
-Ale to NAM w niczym nie przeszkadza,ja pokocham to dziecko!
-Harry to nie jest takie proste jak się wydaje...Wychowanie dziecka to ciężkie zadanie
-Ale Kama...
-Wyjdź proszę z mojego pokoju!
Nie wiedziałam co mam zrobić...Byłam zakochana w Harrym,ale wiedziałam,że to nie miało sensu,to dziecko będzie miało ojca,który zawsze będzie blisko mnie.Może kiedyś...




~~oczami Harrego~~

Pierwszy raz dziewczyna odrzuciła mnie.Nie wiem co mam zrobić.Widzę,że jest nieszczęśliwa.Chciałbym to zmienić.Gdy tak rozmyślałem,zobaczyłem Julkę siedzącą samą w pokoju,jedzącą lody
-Julka,Niall się nie odzywał?
-Nie odpisuje na moje smsy ani nie odbiera telefonów,nie wiem co mam zrobić...

Podczas naszej rozmowy zobaczyliśmy,że otwierają się drzwi i do domu wszedł Niall.

Czy para się pogodzi? Zobaczycie w następnym rozdziale xx




czwartek, 30 sierpnia 2012

Rozdział 19

                                                   Urodziny Julki cz.2

Wszyscy świetnie się bawili , DJ puszczał świetne kawałki , cały czas mogłam tańczyć i tańczyć .Poszłam sobie wziąć jeszcze jednego drinka lecz zatrzymał mnie Niall .
-Kochanie chodź ze mną teraz nadszedł czas na mój prezent !
Wyszliśmy na zewnątrz chłopak podał mi do ręki dużą kopertę , wzięłam ją do ręki otworzyłam i zaczęłam czytać .
                                         
                                              AKT WŁASNOŚCI
Niniejszym mamy poinformować państwa że lokal ''Nando's " przy ul. (nazwa ulicy) przechodzi w posiadanie pani Julii Kot i od tej chwili będzie się nazywać Julando's .

Nie wierzyłam własnym oczom , Niall kupił mi Nando's i do tego nazwał je moim imieniem . Jednym słowem byłam w szoku nie wiedziałam co powiedzieć , więc bardzo mocno go przytuliłam a w zamian za to usłyszałam " Nie ma za co kochanie " . Cała happy wróciłam do środka i postanowiłam się napić , chwyciłam jakiegoś drinka i usiadłam przy stoliku razem z moim chłopakiem .Rozglądałam się po całym pomieszczeniu szukając dziewczyn . Jak na razie znalazłam tylko Paule ... o rozmawia z Liamem .Nie widzę żadnych nerwowych gestów , chwila moment awww przytulili się . Na pewno się pogodzili bardzo się cieszę wszystko idzie po  mojej myśli , jeszcze tylko Kama musi pogodzić się z Harrym .Strasznie mnie suszyło przeprosiłam Nialla i ruszyłam w stronę barku , usiadłam przy nim i zaczęłam pić jednego drinka po drugim .Zachciało mi się tańczyć więc ruszyłam na parkiet , tańczyłam chyba ze wszystkimi .Właściwie nie wiedziałam co robię , zaczęłam flirtować z jakimiś kolesiami , nie zdawałam sobie sprawy że źle robię , gdyż byłam aż tak pijana ...


                                      ~Oczami Kamy~

Siedziałam sobie przy jakimś stoliku zupełnie sama , co jakiś czas popstrykałam jakieś fotki i tyle .Wszyscy byli już nieźle wstawieni, nawet Liam.Po tym jak dowiedział się że ma dwie nerki na każdej imprezie pił ile wlezie , a później narzeka że ma wielkiego kaca .Nagle obok mnie usiadł Harry .
-Kama czy możemy porozmawiać ?
-Harry jesteś pijany , nie wiem czy to dobry pomysł .
-Wcale nie jestem aż tak pijany , a po za tym ludzie po pijaku mówią tylko prawdę więc ...
-No dobrze o co chodzi ?
-Bo ja chciałem Cię strasznie przeprosić za tamtą sytuację , zachowałem się jak dupek , to twoja sprawa i powinienem uszanować to że nie chcesz mi się zdradzić kto jest ojcem twojego dziecka .Nigdy bym nie pomyślał że się puszczasz .Wiem że taka nie jesteś .Więc na prawdę chciał bym cię bardzo przeprosić i mam nadzieję że mi wybaczysz .
-Harry ja też Cię przepraszam nie potrzebnie tak na Ciebie naskoczyłam , ale wiesz hormony ...
-Czyli zgoda ?
-Jak najbardziej .
Przytuliłam przyjaciela , jej jak ja się przy nim dobrze czułam .Szkoda tylko że muszę ukrywać moje czucia co do niego .Siedzieliśmy sobie razem przy stoliku rozmawiając, śmiejąc się i przyglądając imprezowiczom .Nagle zobaczyłam że Julka przytula się z jakimś kolesiem a całemu zdarzeniu przygląda się Niall. Harry też to zauważył i szybko podbiegł do niego :
-Ej Niall , nic się nie stało ona jest pijana , lepiej zabierz ją do domu .
-Mam tego dość , sam ją sobie do domu zabieraj . Nie chce mi się na to patrzeć .
Zauważyłam jak Niall wybiega z Nando's a Harry za nim , obawiałam się najgorszego , że przez to co wyprawia Julia on ją zostawi . Mam nadzieje że Loczek go jakoś powstrzyma .Niestety wrócił cały zestresowany .
-Harry co się stało , gdzie Niall ?
-On jest , strasznie zły na Jule .Jeszcze nigdy go takiego nie widziałem . Wsiadł do taksówki i wyjechał .
-Musimy coś zrobić , może najpierw zgarnijmy naszą solenizantkę do domu zanim zrobi jakieś większe głupstwa .
-Masz rację , chodźmy po nią .
Razem z Harrym wzięliśmy Julkę do domu , oczywiście najpierw zadzwoniliśmy po taksówkę bo niestety na prawo jazdy będę mogła zdawać dopiero za 2 miesiące .Droga do domu trwała dość długo, i bardzo dobrze bo miałam czas by porozmawiać sobie z moją przyjaciółkom .
-Czyś ty już do reszty zgłupiała ?
-Nie rozumiem o co ci chodzi . 
-Yhym nie rozumiesz to ja Ci zaraz wytłumaczę o co mi chodzi . Po pierwsze troszeczkę za dużo wypiłaś , po drugie co do cholery jasnej wyprawiałaś na parkiecie z tymi facetami ?? Już zapomniałaś że masz najcudowniejszego chłopaka pod słońcem , który kocha cię najbardziej na świecie ?!Co ty sobie myślałaś obściskując tych kolesi ?!! Ja się pytam CO !!?
-Ojej tylko sobie z nimi tańczyłam , i troszkę się przytulaliśmy .Wielkie mi halo !
-Tak z nimi się przytulałaś , tańczyłaś i nie chce wiedzieć co jeszcze , a Nialla zostawiłaś samego .Wiesz co nie dziwię się że rzucił to wszystko w cholerę i sobie gdzieś pojechał .
-Co ale jak to ?
-Tak to .Lepiej się zastanów jak mu to wszystko wytłumaczysz .
-Kurwa mać , co ja najlepszego narobiłam .Teraz na pewno mnie zostawi .Kama on mnie zostawi !Dlaczego mnie nie powstrzymałaś , dlaczego ?! łzy zaczęły spływać jej po policzkach 
-Ciii już spokojnie . Harry gdzie jesteśmy ?
-Już skręcamy , więc zaraz będziemy w domu .
Gdy tylko się zatrzymaliśmy Jula wręcz wybiegła z samochodu , było jej bardzo niedobrze i niestety porzygała się na buty Harrego .
-Ja pierdole , jeszcze musiałam Ci zrzygać buty . Harry przepraszam .
-Emm już dobrze , tak właściwie nie lubiłem ich za bardzo moja mama mi je kupiła .
-Jula wyrażaj się ! Chodźmy już do środka . zarządziłam i tak zrobiliśmy
Harry poszedł sprawdzić co z Niallem i oczywiście się przebrać z wiadomych powodów , a ja wzięłam Julkę do łazienki by pomóc jej się trochę ogarnąć .Wytłumaczyłam jej że musi mu wszystko na spokojnie wyjaśnić, że na pewno ją wysłucha i że zrozumie że to wszystko przez alkohol .Ona jak to ona zaczęła wymyślać najczarniejsze scenariusze , że on ją zostawi i że będzie musiała wrócić do Polski itd .Nagle Harry wychylił się zza drzwi łazienki i zawołał mnie na korytarz .
-Co jest ?
-Nie ma go .
-Że co ?! Jak to go nie ma , przecież ...
-Ja też myślałem , że pojechał do domu , ale w pokoju go nie ma i zabrał swoje rzeczy .
-To zadzwoń do niego .
-Myślisz że nie próbowałem , poczta głosowa się włącza .
-No i co teraz zrobimy ? Martwię się o Julkę , myślisz że mam jej o tym powiedzieć .
-Nie mam zielonego pojęcia mam nadzieje że nie wpadło mu do głowy nic głupiego , wydaje mi się że powinna wiedzieć choć jest kompletnie pijana .
-Musimy to rozegrać bardzo delikatnie .
Weszliśmy powoli do łazienki Julka siedziała na podłodze oparta o wannę i cały czas płakała .
Zbliżyliśmy się do niej i lekko ją przytuliliśmy , cały czas płakała .
-Jula musimy ci coś powiedzieć . zaczął Harry
-Bo widzisz ...Niall znikną .
-Co jak to zniknął ?
-Spakował swoje rzeczy , nigdzie go nie ma . Próbowałem się do niego dodzwonić lecz bez skutku .
-Boże co ja najlepszego narobiłam , on sobie może coś zrobić . To wszystko prze ze mnie . Nie chce żyć już na tym świecie .Błagam was zostawcie mnie w spokoju .
-Ale Julia ...
Nie zdążyłam dokończyć gdyż moja przyjaciółka wybiegła szybko z tej łazienki i zamknęła się w jej pokoju .Próbowaliśmy do niej wejść lecz bez skutku , kazała nam odejść i dać jej spokój .Usiadłam przy jej drzwiach i cały czas miałam nadzieje że mnie wpuści .Niestety bez skutku  .Było już bardzo późno , sama nie wiem prawdopodobnie dochodziła godzina 3 nad ranem .
-Kama powinnaś się położyć , to za dużo zmartwień jak dla Ciebie , wiesz że nie możesz się denerwować .
-Masz rację , dziękuje Ci że się tak o mnie troszczyć . 
-Nie ma za co , o taką przyjaciółkę warto się troszczyć .Dobranoc
-Dobranoc Harry .powiedziałam i pocałowałam go w policzek
Nawet się nie przebrałam położyłam się w sukience , nie mogłam zasnąć cały czas myślałam o Julce .Minuty mijały , godziny ,słyszałam tylko jak wróciła reszta lecz nigdzie nie mogłam odnaleźć głosu Nialla .Bardzo się martwiłam nie tylko o niego ale także o Jule , nie wiem nawet kiedy zasnęłam.Obudziłam się bardzo późno bo gdy spojrzałam na zegarek była już 13 , wzięłam jakieś rzeczy na przebranie i ruszyłam w stronę łazienki .Wykąpałam się i przebrałam . Chciałam sprawdzić co u mojej przyjaciółki lecz niestety dalej miała zamknięte drzwi na klucz . Zeszłam na dół miałam nadzieję że dowiem się co z Niallem .
-Cześć .powiedziałam oschle 
-Cześć Kama .odpowiedzieli mi wszyscy
-Byliście u Julki ?
-Niestety cały czas ma zamknięty pokój , i w ogóle się nie odzywa .
-Cholera martwię się o nią , pewnie to jedyny sposób by sobie z tym poradziła .
-My też się o nią strasznie martwimy , jeszcze nigdy nie widziałam jej w takim stanie .mówiła poddenerwowana Paula
-A co z Niallem , odzywał się ?
-Tak ...
-I co z nim ?w moich myślach pojawiło się trochę nadziei 
-Kama on wyjechał !
-Co jak to ? To nie możliwe ! Ale dokąd ?
-Do ...

Hello everybody no to mamy cz.2 mam nadzieje że wam się spodoba . Jak myślicie dokąd wyjechał Niall i co dalej będzie z jego związkiem z Julką ? Błahaha niestety na razie możecie się tylko domyślać .Dziękuje za wejścia i jak zawsze proszę o komentarze . Adios , kolorowych snów życzę . xx


wtorek, 28 sierpnia 2012

Rozdział 18

                                        Dzień urodzin cz.1

Wczorajszy dzień był bardzo wyczerpujący musieliśmy wszystko przygotować na szczęście Niall zajął się Julką więc nie mięliśmy się o co martwić . Szukając w szafce jakiś dodatków do mojej dzisiejszej kreacji natknęłam się na moją lustrzankę , bardzo dawno nie robiłam zdjęć  . Przez te wszystkie wydarzenia zapomniałam o mojej pasji . Dalej nie miałam pomysły na prezent dla Julki , Aaa ... już wiem jestem genialna !Wykrzyczałam sama do siebie . Postanowiłam zrobić naszej parce parę zdjęć z ukrycia , ale będą mięli niespodziankę .Szybko się ubrałam zeszłam na dół .
-Cześć wszystkim !
-Siemanoo !
-Vas hapenin ! A co to za aparat ? zaczął wypytywać Zayn
-Mój . Całkiem o nim zapomniałam i pomyślałam że porobię parę zdjęć .
-Ooo super ! A może , uwiecznisz naszą imprezę niespodziankę .Zaproponował Louis i Liam .
-Brzmi nieźle ! A nie wiecie może gdzie nasze gołąbeczki ?
-Poszli na spacer do parku .
-Ok to ja lecę .
-Ej Kama ! Nic nie zjadłaś , co z dzieckiem , ono też musi jeść . Trzymaj weź chociaż tosta .
-Oj Liam Liam , już dobrze .
Wzięłam w zęby tego tosta zarzuciłam na siebie parkę i ruszyłam do parku . Rozglądałam się dookoła , ani śladu Julki ani śladu Nialla . Zaraz zaraz ... tak to oni . Szli trzymając się za ręce , skradali sobie pocałunki . Nałożyłam na głowę kaptur a na oczy założyłam ciemne okulary by mnie nie rozpoznali . Ruszyłam w ich stronę i zaczęłam robić zdjęcia .Cholera ! Muszę zajść ich jakoś od przodu .Nie miałam jak za bardzo tego zrobić gdyż cały czas byli w ruchu . Na moje szczęście usiedli przy stawie , mogłam się tam schować w krzaczorach . Czułam się jak jakiś detektyw albo gorzej jak jakiś porąbany paparazzi . Na szczęście nim nie byłam.Tak udało się , zaczęli się całować, wystarczyło trochę wykadrować , i wyszło piękne zdjęcie . Postanowiłam dać im już spokój, wzięłam aparat i szybko pobiegłam do domu .
-Co tam masz ?
-Liam , przepraszam spieszę się .
-No pokarz .
- Och niech Ci będzie.
-WOW ! Świetne zdjęcia . To dlatego tak szybko wyszłam z domu ?
-Tak to mój prezent urodzinowy dla Julki .A tak właściwie o której mam być w Nando's ?
-Punk 20  Niall przyprowadzi Julkę .
-Ok czyli jakoś przed 20 trzeba być , w takim razie ja zmykam do fotografa. Do później.
-Pa pa
Zrobiłam szybki retusz , wiecie troszkę rozjaśniłam zdjęcie , przycięłam je i takie tam . Nagrałam zdjęcie wtuloną i całującą się parę nad stawem na pen drive i pobiegłam do fotografa je wywołać . Poprosiłam o bardzo duży rozmiar , i do tego antyramę rozmiaru zdjęcia . W między czasie zadzwoniłam do Pauli o której ląduje .
-No hej . I co o której będziesz ? Przyjechać po Ciebie czy dojedziesz sama ?
-Hej . Lądować mam o 18 . O mnie się nie martw , przyjadę do was .Zadzwonię wcześniej tak żeby Julka mnie nie widziała.
-Spokojnie Niall ma ją wcześnie zgarnąć gdzieś . To do zobaczenia .Odebrałam zdjęcia , po drodze do domu je zapakowałam . Dochodziła już godzina 18 zaczęłam się szykować tak samo jak chłopcy , Niall zabrał moją przyjaciółkę na przejażdżkę samochodem po Londynie , więc napisałam Pauli że bez problemu może wpadać .Założyłam na siebie moją sukienkę kupioną razem z Julą  ,  pomalowałam się i dla odmiany wyprostowałam moje włosy .Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi , natychmiast wybiegłam z łazienki .
-Aaaaaaaa Paulaaaa !!! po czym otworzyłam jej drzwi i się na nią rzuciłam
-Ałaaa ! Tak to ja .
-Szybko ty jeszcze nie gotowa trzeba Cię zrobić na bóstwo ! Ledwo co to powiedziałam , a z góry zbiegli chłopcy .
-Aaaa Paula przyjechałaś , jak się cieszymy .Wszyscy oprócz Liama zaczęli ją ściskać , on tylko podszedł powiedział hej i wrócił na górę .
-Okey chłopcy , wy już jesteście ubrani i gotowi do wyjścia o ona dopiero co przyjechała i musi się wyszykować więc dajcie jej na razie spokój ...
-No dobra . A tak w ogóle Kama ty w prostych włosach co za odmiana , bardzo ładnie wyglądasz .
-Dziękuje , no wiecie każdemu przydaje się mała zmiana , a teraz was przepraszamy .
Porwałam moją przyjaciółkę , ona także ubrała sukienkę lecz jej była długa do ziemi oczywiście nie zabrakło wysokich obcasów , umalowałam ją dosyć mocno , i zrobiłam jej lekkie fale .Byłyśmy gotowe do wyjścia , wzięłam mój prezent , Paula swój. Zawołałyśmy chłopców że jesteśmy gotowe natychmiast zeszli na dół , nie obyło się bez komplementów skierowanych w naszą stronę . Wyszliśmy z domu i wsiedliśmy do samochodu , który dowiózł nas do Nando's .Gdy dotarliśmy na miejsce była 19:30 .Ja wraz z Paulą odłożyłyśmy prezenty na wyznaczone miejsce , było ich już tam sporo gdyż goście się schodzili .
-Chłopcy a gdzie wasz prezent ? spytała Paula
-Nasz niestety się tu nie zmieści .
-Rozumiem , pewnie zapomnieliście jej coś kupić , a nie że się nie zmieści . zaczęłam się śmiać
-Nie prawda mamy dla niej prezent , same zobaczycie .
-Okey już dobrze nie denerwujcie się tak .
Wszystko było ustalone punk 20 miała zjawić się Julka , myśli że idzie na romantyczną kolacje z Niallem do Nando's a tak na prawdę gdy wejdzie przeżyje szok .

                                               ~Oczami Julki ~

Było mi dziś bardzo przykro , gdyż wydaje mi się że wszyscy zapomnieli o moich urodzinach ,
nawet Niall .
W głębi duszy cały czas miałam nadzieje że jednak coś szykuje .Jeździliśmy już po tym Londynie dobre 3 godziny , miałam już dość .
-Niall ile jeszcze będziemy tak krążyć , mam już dość wracajmy do domu .
-Kochanie do jakiego domu ?! Myślisz że dla czego prosiłem żebyś się ubrała elegancko , zabieram Cię na kolacje do Nando's
-Ooo kochany jesteś , w takim razie jedźmy już bo jestem głodna .
-Jasne już jedziemy , swoją drogą nie uważasz że dziś w parku ktoś nam robił zdjęcia , miałam nieodparte wrażenie że ktoś za nami łaził .
-Nie przejmuj się Niall to pewnie znowu ci paparazzi , ja już przestałam zwracać na nich uwagę .
Dojechaliśmy na miejsce było tam jakoś dziwnie pusto , chłopak otworzył mi drzwi od strony i pomógł wysiąść z samochodu . Chwycił mnie za rękę i ruszyliśmy w stronę drzwi wejściowych do lokalu , w środku było jakoś ciemno . No nic , nie przejmowałam się tym gdyż szłam tam razem z moim ukochanym. Otworzyliśmy drzwi a tam ... ciemno i pusto .Lecz nagle
-NIESPODZIANKA !!
Nie wierzyłam własnym oczom ,byli tam wszyscy nasi znajomi i przyjaciele , nawet Paula przyjechała .Wszyscy się na mnie rzucili , zaczęli całować , przytulać i składać życzenia .Byłam taka szczęśliwa .
-A już myślałam że o mnie zapomnieliście ?
-No co ty ?! O twoich urodzinach , nigdy w życiu . A teraz chłopcy mają dla Ciebie niespodziankę .powiedziały dziewczyny
-Chodź za nami .
Znajdowałyśmy się w przed taką jakby sceną .Nagle chłopcy wyszli i zaczęli śpiewać mi '' Happy Birthday'' , w między czasie na salę wjechał ogromny tort .
-A teraz pomyśl życzenie .
Zaczęłam myśleć , wzięłam głęboki wdech i zdmuchnęłam wszystkie 19 świeczek za jednym razem . Wszyscy zaczęli bić brawo , kelnerki zaczęły rozdawać szampana .Wznieśliśmy kilka toastów , nadszedł czas krojenia tortu z pomocą śpieszył mi mój głodomór . Daliśmy wszystkim pa kawałku , następnie nadszedł czas na rozpakowanie prezentów podeszłam do stolika , i zaczęłam odpakowywać prezent po prezencie .Na koniec zostawiłam sobie prezenty od moich przyjaciół.Najpierw to duże prostokątne coś od Kamy ...
-Kama to jest piękne ! Niall miał rację , że ktoś nam robił dziś zdjęcia .Dziękuje
-Nie ma za co , wiesz jak was kocham .
To zdjęcie było piękne , cieszę się że Kamila wróciła do fotografowania .Następny prezent był od Pauli .Hmm co to może być , otworzyłam niewielkie pudełko znajdowała się tam płyta , i nieduże zdjęcie w ramce na którym byłam ja z Kamą oraz Paulą i chłopcami gdy pierwszy raz się spotkaliśmy czyli na koncercie .
-Paula a co jest na tej płycie ? zwróciłam się do przyjaciółki
-Niall czy mógł byś ? dziewczyna podała mu płytę .
Na ścianie znajdował się nie duży telebim , na którym wyświetlany był film od Pauli.Gdy go oglądaliśmy mi i dziewczyną popłynęły łzy szczęścia . Na filmie były nasze wszystkie wspomnienia , od wczesnego dzieciństwa gdy miałyśmy po 2 latka aż do teraz .Obiecałyśmy sobie że na zawsze pozostaniemy przyjaciółkami i tak się stało.
-Ej dziewczyny nie płaczcie . wtrącił Louis
-Cicho Lou ! uciszała go Eleonor
-Wzruszyłam się ! Dziękuje wam !
-Ej ej , ale to jeszcze nie koniec prezentów .
-Niall ?
-Na mnie nie patrz , ja mam dla Ciebie coś innego , nie wiem co oni kombinują .
-Niestety musimy wyjść na zewnątrz .zarządził Harry
Zasłonili mi oczy i wyprowadzili z restauracji , znajdowaliśmy się na parkingu .Poczułam że zdejmują mi opaskę .Moim oczom ukazał się nowiutki  samochód , o którym zawsze marzyłam .
-Dziękuje , dziękuje , dziękuje !!!! 
-Nie ma za co a teraz wskakuj przejedź się nim ! Zayn rzucił mi kluczyki .
Pospiesznie ruszyłam w stronę mojego nowego samochodu , otworzyłam drzwi wsiadłam , wszystko z uwagą oglądnęłam , samochód w sam raz dla mnie , mały lecz wystarczająco duży jak dla mnie , zmieści się w nim pięć osób . Wszystko po prostu miodzio . Włożyłam klucz do stacyjki , powoli go przekręciłam i odpaliłam silnik , zapięłam pasy i ruszyłam . Przejechałam tylko w około Nando's , ale i tak było to dla mnie bardzo wiele . Wróciłam pod budynek , podziękowałam chłopcom jeszcze raz i weszliśmy o środka .Impreza trwała w najlepsze , tańczyliśmy , piliśmy , śmialiśmy się.Wymarzone i niezapomniane urodziny ...


Tak więc mamy pierwszą część urodzin Julki , w drugiej będzie trochę akcji.Postaram się dodać następny jak najszybciej .Niestety za niedługo szkoła więc nie będę miała za dużo czasu na pisanie, ale obiecuje że gdy tylko znajdę chwilę wolnego czasu na pewno będę dodawać nowe rozdziały . Jeszcze raz proszę was bardzo o komentarze .xx ;)