~~Oczami Julki~~
Postanowiłam całą noc nie spać,aby sprawdzić czy to co słyszałam wieczorem to prawda...Około 2 w nocy usłyszałam kroki!To była Paula.Przyłapie ich!Już więcej nie będzie okłamywała przyjaciółek...O nie! Weszła tylko do ubikacji.Ahh...pewnie nawet nie zajrzy do Zayna.Ja nie mogę! Zayn też wszedł do łazienki.Teraz słychać szum wody.Pewnie biorą razem prysznic...Ciekawa jestem czy między nimi jest cos więcej czy to tylko niezobowiązująca znajomość.Po tych długich rozmyślaniach postanowiłam pójść do pokoju Nialla
-Niall śpisz?Niall!
-Daj mi spokój Julka...Jest 2 w nocy
-Wiem,że to nie pora na takie zwierzenia,ale naprawdę przepraszam Cię za Tomka...Ale on nie może już doczekać się tej wycieczki do Londynu,obiecuję Ci że nie będe go oprowadzać po Londynie,będzie to robić ewentualnie Kama albo Paula...Wybaczysz mi?
-No już dobrze,za bardzo Cię kocham,dlatego jestem taki zazdrosny
Przytuliłam się do niego następnie położyłam się na łóżku i tak zasneliśmy wtuleni w siebie.Rano gdy się obudziłam była 7:00 .
-Niall słyszysz jak ktoś hałasuje?
-Tak to chyba Zayn i Paula
-Co?Wiesz co w sumie nie che mi się spać zejdę tam do Nich na dół,dobrze?
-Rób co chcesz ja jeszcze śpię.
Gdy zeszłam na dół zobaczyłam śmiejących się 'zakochanych'
-Hej Paula możemy pogadać?
-Nie uwierzysz Paweł będziesz za 2 godz w Londynie i Zayn po Niego pojedzie.
-A on się wyspał w ogóle?Widziałam,że krzątał się cala noc.
-Eeee wiesz Paula ja może pojadę zrobić zakupy,pa Jula
-Możesz mi powiedzieć o co chodzi z Zaynem?-zapytałam przyjaciółkę
-Cooo?O czym ty mówisz?
-Wiem o tym że ukrywacie swój związek...Widziałam jak wczoraj obydwoje wchodziliście do łazienki i nie powiem co tam robiliście...
-Eeee słuchaj Julka,ja wiem,że ty tego nie popierasz ale my nie chodzimy ze sobą,my tylko no wiesz,obiecaliśmy sobie,że się w sobie nie zakochamy...
-Paula jak możesz robić takie rzeczy?
-To moja sprawa,dobra?Zajmijmy się lepiej Tomkiem,co?Za 2 godz tu będzie
~~Oczami Nialla~~
-Czy ja dobrze usłyszałem?
-Kochanie,Zayn po Niego pojedzie i Paula go oprowadzi po Londynie
-Nieprawda,bo ja mam dzisiaj inne plany,poproś Kamę-powiedziała Paula
-O ja bardzo chętnie!Bardzo lubię Tomka!-krzykneła Kama
-Jakiego znowu Tomka?-spytał się Harry
-Eks Julki, Harry-opowiedział Niall
-Cooo?Ale jaja...Kama tylko go dobrze oprowadź po tym Londynie
-Harry nie musisz się o to martwić...
Zauważyłem,że Harry zrobił się zazdrosny,on chyba bardzo lubi Kamę.Postanowiłem,że zapytam ją dlaczego Julia i Tomek się rozstali
-Kama,możemy pogadać?
-No dobrze,tylko szybko,bo chę jeszcze przygotować się na spotkanie z Tomkiem
-Powiesz mi czemu oni zerwali?
-Julka z Nim zerwała...
-Ale tak po prosty?Po trzech latach chodzenia ze sobą?
-No tak,powiedziała,że to uczucie już się wypaliło
Trochę zdziwiłem się jak Kama mi to powiedziała.To do Julki niepodobne.Przecież ten chłopak mógł się załamać,jeśli tak nagle z nim zerwała.A jeśli mi zrobi to samo?
-Niall,i co,jesteś zadawolony,że zorganizowałam Kame do Tomka?-spytała Julka
-Możesz mi powiedzieć,dlaczego w ogóle z nim zerwałaś,przecież byliście fajną parą
-Bo widzisz...On w ogóle o mnie nie dbał,zawsze ważniejsi dla niego byli jego koledzy,nie zabierał mnie na żadne randki,miałam już tego dość
-To dobrze,że mi o tym powiedziałaś,tak mi się wydawało,że to do Ciebie nie podobne,że tak nagle z kimś zrywasz
-Niall,ty nie wiesz ile ja nocy przez Niego przepłakałam...Nawet nie wiesz jaka jestem z Tobą szczęśliwa
Zauważyłem,że Harry zrobił się zazdrosny,on chyba bardzo lubi Kamę.Postanowiłem,że zapytam ją dlaczego Julia i Tomek się rozstali
-Kama,możemy pogadać?
-No dobrze,tylko szybko,bo chę jeszcze przygotować się na spotkanie z Tomkiem
-Powiesz mi czemu oni zerwali?
-Julka z Nim zerwała...
-Ale tak po prosty?Po trzech latach chodzenia ze sobą?
-No tak,powiedziała,że to uczucie już się wypaliło
Trochę zdziwiłem się jak Kama mi to powiedziała.To do Julki niepodobne.Przecież ten chłopak mógł się załamać,jeśli tak nagle z nim zerwała.A jeśli mi zrobi to samo?
-Niall,i co,jesteś zadawolony,że zorganizowałam Kame do Tomka?-spytała Julka
-Możesz mi powiedzieć,dlaczego w ogóle z nim zerwałaś,przecież byliście fajną parą
-Bo widzisz...On w ogóle o mnie nie dbał,zawsze ważniejsi dla niego byli jego koledzy,nie zabierał mnie na żadne randki,miałam już tego dość
-To dobrze,że mi o tym powiedziałaś,tak mi się wydawało,że to do Ciebie nie podobne,że tak nagle z kimś zrywasz
-Niall,ty nie wiesz ile ja nocy przez Niego przepłakałam...Nawet nie wiesz jaka jestem z Tobą szczęśliwa
2 godz później
-Aaaaaaaaaa
Nagle usłyszałem krzyk Pauli
-Paula co się stało?
-Bo widzisz...Tomek już jest w Anglii!Zayn!!!!!Bierz swoją dupę i jedź po niego!
-No ok już jadę
Czekaliśmy na nazego gościa jakieś 30 minut zanim pojawił się w naszym domu,gdy wszedł, Kama z Paulą od razu rzuciły się na niego i zaczeły go przytulać
-Tomek!! Jak dawno Cię nie widziałyśmy-krzykneły chórem
Zobaczyłem tylko jak Harry stoi i z zazdrością patrzy się jak Kama tuli się do Tomka.Zdziwiłem się tylko,dlaczego Julka nie poszła się z nim przywitać,tylko stała z boku
-Julka nie jestm nienormalny,możesz iść się przywitać...
Gdy tylko to powiedziałem,Julka rzuciła się na niego a on od razu zaczął się śmiać.Tak szczerze to nie mogłem na to patrzeć.Widać było,że Julka bardzo cieszy się z jego przyjazdu.Nawet jeśli starała się to ukryć
-Wiecie co dziewczyny,wezmę tylko prysznic...Julka może cchesz ze mną?
-Tomek to nie jest śmieszne,wiesz,że mam chłopaka,nie prowokuj dobrze?
-Ej,nie pozwalaj sobie!Tak mogłeś gadać do Julki,gdy byliście parą,ale ups już niestety nie jesteście,bo z Tobą zerwała!
-Niall uspokój się!-powiedziała Julka
-Mam Ci przypomnieć z kim straciła dziewictwo,bo chyba nie z Tobą blondziu
Już chciałem dać mu w mordę,tylko Harry mnie powstrzymał.Wszyscy już mieli go dość,tylko gdy poszedł na gorę się wypakować,Julka od razu zaczeła za Niego przepraszać
-Niall,ja naprawdę nie wiedziałam,że on tak będzie się zachowywał
-Dobra nie ważne już...Idź się przejść z Kamą i z Paulą na te zakupy,Zayn z Harrym zrobią coś dobrego,tylko bądźcie za 20 minut
-Tylko błagam Was nie zróbcie jakiegoś głupstwa
-Ok,Julka nie martw się...Mam nadzieję że już się dogadamy
Gdy dziewczyny wyszły,chciałem sobie odpocząć,więc poszedłem do swojego pokoju,aby sprawdzić na laptopie co się dzieje w świecie,chwilę później wszedł nie pukając Tomek
-Niall,naprawdę chciałem Cię przeprosić za to co dzisiaj powiedziałem...Ale nie mogłem się powstrzymać,patrząc jak Julka jest z Tobą szczęśliwa,i chciałem przeprosić Cię za jeszcze jedno
-Za co?
-Za to że za dwa tygodnie Julka będzie moja...
-Dobrze się czujesz człowieku?Julka mnie kocha
-No nie wiem...Zobaczymy,ale mogę się z tobą założyć,że zaciągnę ją do łóżka
-Ooo ty gnoju!
Rzuciałem się na niego i zacząłem go bić po twarzy,Tomek próbował się bronić,więc zaczął uciekać,ale przez swoją nieuwagę spadł ze schodów i stracił przytomność
-Boże,Niall coś ty mu zrobił?-krzyknał Harry
-Jjja nie chciałem...
-Zayn dzwoń szybko po pogowie!!Niall,a tak w ogóle to o co teraz Wam poszło,co?
-On powiedział że na pewno zaciągnie Julkę do łóżka,teraz musiałem mu dać w mordę
Nagle Tomek zaczął się przebudzać i w tym samym czasie dziewczyny weszły do domu
-Niall co tu się stało?Możesz mi wytłumaczyć?-krzykneła Julka
-Strasznie boli mnie głowa
-Tomek już jedziemy z Tobą do szpitala...-powiedziała Kama
-Ale Zayn zadzwonił po karetkę
-Wiesz co Harry jednak nie zadzwoniłem,wlaśnie miałem mówić,że sam go odwiozę
-Tomek ja z Tobą pojadę
-Julka nie!Nie po tym co mi powiedział...
-Dobra,nie ważne tu liczy się czas ja z Nim pojadę!Chodź Tomek
Kama postanowiła z Nim jechać.Wszyscy próbowaliśmy ją zatrzymać,ale ona była nieubłagana
~~Oczami Julki~~
Dobrze,że nie mu tu Liama,wtedy na pewno nie pozwolił by jej jechać.Taksówka przyjechała bardzo szybko,więc mam nadzieję,że Tomkowi nie stało się nic złego
-Niall,kiedy wraca Liam?Niall,słuchasz mnie?!
-Przepraszam,kochanie zawiesiłem się.Cały czas myślę o Tomku...Jeśli coś mu się stanie,to będzie moja wina
-Tak w ogóle to co on Ci powiedział?
-Że za dwa tygodnie będziesz jego i na pewno zaciągnie Cię do łóżka
-Niall ty dałeś mu się sprowokować?
W tym czasie zadzwoniła moja komórka.Po drugiej stronie słuchawki odezwał się poważny głos
-Czy rozmawiam z Julią Kot?
-Tak,to ja
-Dzwonimy do Pani ponieważ Pani numer był ostatnio wybierany przez Kamilę Nowak,a muszę niestety z przykrością zawiadomić,że Pani Kamila wraz z panem Tomaszem Kowalczykiem mieli wypadek samochodwy przy ul
-Że co?! Proszę?
-Niestety oprócz kierowcy jest jeszcze jeden zgon,więc bardzo prosimy o przybycie do Szpitala
-Już jedziemy...Niall!
Zaczełam od razu płakać,wpadłam w histerię
-O matko co się stało?Coś z Tomkiem
Przez łzy wydusilam tylko z siebie
-Kama...wypadek...szpital
-O boże!Zayn bierz samochód,dzwoń po Liama,jedziemy wszyscy do szpitala,Kama i Tomek mieli wypadek...
Nikt nie mógł w to uwierzyć,gdy przybyliśmy do szpitala był już tam Liam cały we łzach
-Liam,co z Kamą-spytał od razu Harry
-Ja...ja...
-Liam! Gadaj to bardzo ważne!
-Kama nie żyje tak?-zapytałam
-Czemu tak myślisz kochanie?Na pewno wszystko będzie dobrze-powiedział Niall
-Dzień dobry nazywam się John Smith,jestem lekarzem,niestety nie udało się uratować waszego przyjaciela Tomasza Kowalczyka,chłopak zmarł na miejscu wypadku,i to nie niestety ostatnie smutna wiadomość,Wasza przyjaciółka straciła dziecko,a teraz walczy o życie...
-Co?Jak to straciła dziecko?!To nie możliwe!
-Liam ty lepiej ciesz się,że Kama żyje,wiadome to straszne,że straciła dziecko,ale ważne że ona jest jeszcze na tym świecie... I bardzo szkoda mi Tomka...
-Harry,ale ty nie rozumiesz!!Moja mała księżniczka umarła!
-Co ty gadasz?!Chyba od tego wszystkiego majaczysz
-TO BYŁA MOJA MAŁA CÓRECZKA!TO JA BYŁEM OJCEM!
-Taaa jasne ciekawe kiedy to zrobiliście...
-Jeżeli mi nie wierzysz...Proszę,po co miałabym nosić zdjęcie USG w portfelu
Gdy Liam popatrzył na to zdjęcie znowu się rozpłakał
-Ty gnoju!Miło było Ci się pierdolić z dziewczyną,którą kocham?Miło było?!
Harry i Liam zaczeli bić się na korytarzu...
-Harry to był tylko jeden raz,przysięgam Ci! Nie wiedziałem,że ją kochasz.Zrobiliśmy to tylko raz,po pijaku
-Bo Ci uwierzę ty chuju!Wypieprzaj stąd rozumiesz wypieprzaj!
Liam wyszedł z rozkrwawionym nosem.Zrobiło mi się żal Harrego widać,że bardzo załamał się słysząc tą informację,ale dalej nie dochodziła do mnie wiadomość o śmierci Tomka...W tym czasie lekarz pozwolił Nam wejść do sali w której leżała Kamila.Gdy ją zobaczyłam,zaczełam płakać...Harry nie odważył się nawet wejść do sali...Nie wiem czy nie chciał widzieć Kamy po tym wszystkim czy po prostu się bał.Moja przyjaciółka była nieprzytomna i podpięta do wielu rurek.Nie mogłam na to patrzeć!Nawet Niallowi podpłyneły łzy do oczy.Nagle aparatura Kamy zaczeła pipczeć...
-Szybko!Lekarze!-krzyknełam
-Proszę wyjść z sali,musimy reanimować pacjentkę...
Czy Kama przeżyje?Dowiecie się w następnym rozdziale xx
-Niall ty dałeś mu się sprowokować?
W tym czasie zadzwoniła moja komórka.Po drugiej stronie słuchawki odezwał się poważny głos
-Czy rozmawiam z Julią Kot?
-Tak,to ja
-Dzwonimy do Pani ponieważ Pani numer był ostatnio wybierany przez Kamilę Nowak,a muszę niestety z przykrością zawiadomić,że Pani Kamila wraz z panem Tomaszem Kowalczykiem mieli wypadek samochodwy przy ul
-Że co?! Proszę?
-Niestety oprócz kierowcy jest jeszcze jeden zgon,więc bardzo prosimy o przybycie do Szpitala
-Już jedziemy...Niall!
Zaczełam od razu płakać,wpadłam w histerię
-O matko co się stało?Coś z Tomkiem
Przez łzy wydusilam tylko z siebie
-Kama...wypadek...szpital
-O boże!Zayn bierz samochód,dzwoń po Liama,jedziemy wszyscy do szpitala,Kama i Tomek mieli wypadek...
Nikt nie mógł w to uwierzyć,gdy przybyliśmy do szpitala był już tam Liam cały we łzach
-Liam,co z Kamą-spytał od razu Harry
-Ja...ja...
-Liam! Gadaj to bardzo ważne!
-Kama nie żyje tak?-zapytałam
-Czemu tak myślisz kochanie?Na pewno wszystko będzie dobrze-powiedział Niall
-Dzień dobry nazywam się John Smith,jestem lekarzem,niestety nie udało się uratować waszego przyjaciela Tomasza Kowalczyka,chłopak zmarł na miejscu wypadku,i to nie niestety ostatnie smutna wiadomość,Wasza przyjaciółka straciła dziecko,a teraz walczy o życie...
-Co?Jak to straciła dziecko?!To nie możliwe!
-Liam ty lepiej ciesz się,że Kama żyje,wiadome to straszne,że straciła dziecko,ale ważne że ona jest jeszcze na tym świecie... I bardzo szkoda mi Tomka...
-Harry,ale ty nie rozumiesz!!Moja mała księżniczka umarła!
-Co ty gadasz?!Chyba od tego wszystkiego majaczysz
-TO BYŁA MOJA MAŁA CÓRECZKA!TO JA BYŁEM OJCEM!
-Taaa jasne ciekawe kiedy to zrobiliście...
-Jeżeli mi nie wierzysz...Proszę,po co miałabym nosić zdjęcie USG w portfelu
Gdy Liam popatrzył na to zdjęcie znowu się rozpłakał
-Ty gnoju!Miło było Ci się pierdolić z dziewczyną,którą kocham?Miło było?!
Harry i Liam zaczeli bić się na korytarzu...
-Harry to był tylko jeden raz,przysięgam Ci! Nie wiedziałem,że ją kochasz.Zrobiliśmy to tylko raz,po pijaku
-Bo Ci uwierzę ty chuju!Wypieprzaj stąd rozumiesz wypieprzaj!
Liam wyszedł z rozkrwawionym nosem.Zrobiło mi się żal Harrego widać,że bardzo załamał się słysząc tą informację,ale dalej nie dochodziła do mnie wiadomość o śmierci Tomka...W tym czasie lekarz pozwolił Nam wejść do sali w której leżała Kamila.Gdy ją zobaczyłam,zaczełam płakać...Harry nie odważył się nawet wejść do sali...Nie wiem czy nie chciał widzieć Kamy po tym wszystkim czy po prostu się bał.Moja przyjaciółka była nieprzytomna i podpięta do wielu rurek.Nie mogłam na to patrzeć!Nawet Niallowi podpłyneły łzy do oczy.Nagle aparatura Kamy zaczeła pipczeć...
-Szybko!Lekarze!-krzyknełam
-Proszę wyjść z sali,musimy reanimować pacjentkę...
Czy Kama przeżyje?Dowiecie się w następnym rozdziale xx
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz