piątek, 27 lipca 2012

Rozdział 12

-Żeeee co !! Ale jak to ??
-No bo wczoraj Justin został u nas i wszyscy oglądaliśmy jakiś film , i ja zasnęłam wtulona w niego i zaniósł mnie do pokoju , a co najlepsze nie do mojego tylko do Harrego ... Nie dokończyła bo dziewczyny jej przerwały
-Co do cholery się tu wczoraj działo , jak ? kiedy ? gdzie ?co było dalej?
-Już wam opowiem , ale z łaski swojej mi nie przerywajcie , a więc zaniósł mnie do pokoju Harrego a sam spał u mnie , rano obudziłam się w objęciach Loczka , dziwne że nic nie mówił prawdę mówiąc chyba nic nie pamiętał , po tym jak urządzili sobie imprezkę na dole , tak czy owak mmm jaki on cudowny mogła bym tak codziennie... a no i był strasznie zaskoczony co ja tam robię , zadawał mi bardzo dziwne pytania a ja szybko uciekłam do siebie do pokoju .
-I co było dalej , bo u Cibie spał Justin prawda ? -dopytywały się przyjaciółki
-No tak , obudziłam go i lekko się na niego wkurzyłam , zaczęłam na niego krzyczeć , on mnie przepraszał później zrobiło mi się głupio i go przytuliłam a on mnie pocałował , i w tym momencie Harry nas zobaczył .
-No dziewczyno twój plan wszedł w życie ale nie uważamy tego za dobry pomysł , na pewno wyniknie z tego coś złego , żeby nie było że Cię nie ostrzegałyśmy.
- Spokojnie wszystko będzie dobrze obiecuje .
W między czasie w kuchni siedzieli chłopcy , Liam opowiadał Harremu o wczorajszym dniu spędzonym z Paulą a Niall coś jadł .Chwilę potem zadzwonił telefon głodomora , na widok kto dzwonił zgotował się ze złości .
-Halo ! Czego ty do cholery chcesz ?!
-Niall posłuchaj ja chciałam Cię przeprosić , ja cię kocham .Zostaw tą swoją sierotę z Polski , i bądź ze mną , będzie wspaniale, pasujemy do siebie.
-Tobie się już popierdoliło w tej główce? .Lecz się ! A przeprosić to powinnaś Julię ty suko !
Chłopak nie mógł się powstrzymać i wybuchnął .Rozłączył się i rzucił telefonem o ścianę .Wszyscy przyglądali się temu zdarzeniu , Julia słuchała z wielką uwagą wiedziała z kim rozmawiał jej ukochany .Szybko ruszyła w stronę Nialla lecz on wybiegł z domu trzaskając drzwiami .Dziewczyna nie wiedziała co się właśnie stało , wybiegła za nim by go poszukać . Rozglądnęła się we wszystkie strony ale ani śladu po Niallu .Nagle zrobiło jej się strasznie smutno że Demi znowu chce ich rozdzielić , ruszyła w stronę jakiegoś parku gdy znalazła się na miejscu usiadła przy stawie i pogrążyła się w płaczu . Nie chciała stracić swojego ukochanego , lecz wiedziała ze zawsze będzie ktoś kto będzie chciał ich rozdzielić albo media , albo fanki lub rozhisteryzowane ''byłe''.Najgorsze było to że nie wiedziała dlaczego Niall przed nią uciekł i nie chciał z nią rozmawiać. Gdzie on poszedł ? Co zrobi ? Czy poszedł do niej ? Te pytania męczyły Julię .Ściemniało się , wszyscy dzwonili do dziewczyny ale ona nie odbierała Nialla też nie było.Liam z Harrym postanowili poszukać chłopaka , a Paula z Kamą miały zostać w domu na wypadek gdyby Julia wróciła.Dziewczyny bardzo się martwiły ale wiedziały że ich przyjaciółka w takich chwilach musi pobyć sama by ochłonąć.Nagle rozległ się dźwięk przekręcającego się klucza w zamku , byli to chłopcy z zapłakaną Julią .
-Paula chodź , pomożesz mi ją zaprowadzić do pokoju .Zawałał Liam
Kamila nie wytrzymała i wybuchnęła płaczem .
-Dlaczego właśnie ją to spotyka , przecież była taka szczęśliwa ?? Harry dlaczego ?!
-Kama spokojnie wszystko będzie dobrze.Niall na pewno poszedł wygarnąć tej szmacie prosto w twarz , co o niej myśli.Chłopak podszedł do Kamili i ją przytulił .Dziewczyna dalej nie powstrzymywała łez , było jej obojętne czy będzie brzydko wyglądać przy swoim ukochanym , nawet nie przejęła się tym że właśnie ją przytula , w tej chwili najważniejsza była Julia.
-Harry a co z nią , czy mówiła coś jak ją tu przywieźliście ?
-Niestety jest w ciężkim stanie , znaleźliśmy ją w parku przy stawie , była cała zapłakana , nie odzywała się , patrzyła gdzieś w przestrzeń.Teraz będą jej potrzebni przyjaciele, więc może chodźmy do niej.Kama bez zastanowienia ruszyła do pokoju swojej przyjaciółki .Wszyscy z nią siedzieli i pocieszali , po paru minutach trochę się uspokoiła.Nagle do pokoju wszedł Niall .
-Julia ja przepraszam , ale musiałem raz na zawsze to zakończyć .
-Zostaw mnie nie chce Cię widzieć ! Teraz sobie o mnie przypomniałeś ??
-To może my was zostawimy samych -wtrącił Liam i wszyscy wyszli
-Jak mogłeś mnie tak zostawić , myślałam że rozwiążemy to razem a Ty tak po prostu sobie wybiegłeś !
-Przepraszam , musiałem to zakończyć inaczej nigdy nie dała by nam spokoju .Niall objął dziewczynę lecz ta chciała mu się wyrwać , on chwycił ją mocniej , trochę się szarpała ale w  końcu odpuściła i zalała się łzami.
-Ciii...nie płacz już wszystko będzie dobrze.Cii...chłopak uspakajał Julkę
W tym czasie reszta na dole włączyła sobie jakiś film , w pewnym momencie zadzwonił dzwonek do drzwi .
-Ja otworze ! wrzasnęła Kamila
Do domu wszedł Justin , nie przywitał się tylko wziął dziewczynę w ramiona i ją pocałował .Całemu zdarzeniu przyglądali się Harry , Liam i Paula .
-Ale Justin co ...?
-No bo wziąłem sobie do serca twoje rady , i zdałem sobie sprawę że ten pseudo związek z Seleną nie ma sensu . Musiałem to zakończyć bo zakochałem się w Tobie.I chciałem się Ciebie zapytać czy nie poszła byś ze mną na randkę ...yyy naszą pierwszą randkę ?
Dziewczyna nie wiedziała co ma mu odpowiedzieć dosłownie szczęka jej opadła .Z jej przemyśleń wyrwał ją głos Harrego
-Hallo ! Ziemia do Kamili .Zgodziła byś się może, patrz jak się chłopak postarał .Uśmiechną się po czym puścił oczko do Justina
-A tak przepraszam , zaskoczyłeś mnie . Z przyjemnością wybiorę się z tobą na randkę .
-To wspaniale przyjadę po Ciebie jutro o 18 .Chłopak pożegnał się ze wszystkimi , a Kamilę obdarował całusem w policzek .
-Do zobaczenia jutro !Dziewczyna z bananem na twarzy udała się do swojego pokoju , w momencie gdy zamknęła dzrwi , na dole było słychać głośny krzyk radości .
-Może ja do niej pójdę .Powiedziała Paulina , migiem pobiegła jeszcze po Julie
-Przepraszam że przeszkadzam wam w tych czułościach , ale Romeo muszę porwać Ci  twoją Julię !
-Paula serio ? Teraz ?
-Tak teraz sytuacja awaryjna !
-Kochanie idź , ja bez Ciebie się nigdzie nie wybieram .Chłopak uśmiechną się i pocałował swoją dziewczynę.Dziewczyny szybko pobiegły do swojej przyjaciółki , rozmawiały całą noc , próbując ją zniechęcić do tego chorego pomysłu , niestety nie udało im się .Następnego dnia wszyscy zjedli późne śniadanie , posprzątali w domu , następnie poszli na plaże ale bez Kamili która została w domu , by przygotować się na swoją randkę . Wybiła godzina 17:55 Justin zadzwonił do drzwi był bardzo elegancko ubrany z resztą Kama też . Wziął dziewczyna za rękę , zaprowadził do samochodu i odjechali ...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz