niedziela, 15 lipca 2012

Rozdział 4

Dzisiaj miała przyjechać przyjaciółka Julki,Kama.Jej samolot miał przylecieć wieczorem, dziewczyna nie mogła się już doczekać.Szykowała jej pokój, planowała co zrobi dzisiaj na kolacje i śniadanie,co będą robiły.Natomiast Niall po wczorajszej sytuacji z pocałunkiem,był niemal pewny, że Julia czuje do niego to samo co on do niej, dlatego postanowił zorganizować dzisiaj kolację-niespodziankę dla swojej wybranki.Dlatego miał prośbę do Liama i Harrego:
-Moglibyście dzisiaj popołudniu gdzieś wyjść z Julką, żebym mógł przygotować dla niej niespodziankę?
-No ok ,spoko-powiedział Harry
-Ale żebyście też nie wracali gdzieś do 22! I weźcie ze sobą też Paulę…
-Liam na pewno się nią zajmie...-zażartował Harry
Liam postanowił od razu załatwić sprawę.
-Paula,może wybierzemy się dzisiaj do kina? Tylko najpierw pójdziemy na spacer wszyscy razem to znaczy ja,Harry,Julka i ty.
-A Niall nie idzie?
-On nie może.
-No ok.,dobra.
Liam ucieszył się,że Paula nie odmówiła.Był pewny,że się nie zgodzi.
Tymczasem Niall tłumaczył się Julce czemu nie możę isć z nimi :
-Muszę chwilę popracować w studio.
-Fajnie,studio jest ważniejsze od przyjaciół !
- Prostu idź z Nimi.Zrobisz to dla mnie?
-Niech już Ci będzie.
-Julka,mogę z Tobą porozmawiać?-spytała Paula
-Tak,a o co chodzi?
-Widzisz jest problem z Liamem.On chcę iść dzisiaj ze mną do kina,tylko boję się,że on za dużo sobie wyobraża,Ja chcę być tylko jego koleżanką.
-To powiedz mu to wprost.Spytaj się o jego zamiary,jeżeli są przyjacielskie to wszytko będzie ok.,a jeżeli nie to musisz z tego zrezygnować-powiedziała Julia
Rozmawiającym koleżnkom przypatrywał się Liam
-Podoba Ci się ,nie?-spytał Harry
-Co? Chyba oszalałaś!
-To dlaczego zaprosiłeś ją do kina?
-Bo jest moją koleżanką
-Wiesz kino to raczej miejsce na randkę,a nie na koleżnskie spotkanie
-Dobra,podoba mi się,ale boję się,że ona nie czuje tego co ja
-Hahah…Miałaby odrzucić Liama Payna?-zaśmiał się Harry
Liam pomyślał chwilę o tym co powiedział Harry.Przecież jest bożyszczem nastolatek.Kochaja się w nim wszystkie fanki.A on martwi się tym,czy odrzuci go jakaś Paula.Na pewno też za Nim szaleje.
-Liam!Liam!-krzykneła Paulina
-A,przepraszam zamyśliłem się.
-Bo widzisz ja mam do Ciebie jedno pytanie.Ono nie jest łatwe.Czy ty chcesz iść do tego kina tylko jako przyjaciele czy coś więcej? Tylko proszę odpowiedz szczerze!
-Oczywiście,że jako…PRZYJACIELE!-Liam niestety nie odważył się powiedzieć prawdy
-Ehh…to kamień z serca,bo widzisz ja teraz nie chcę się z nikim umawiać,wiesz? To strasznie fajnie,że mogę mieć takiego przyjaciela jak ty dziękuje Ci .
-Taa…Ja też się cieszę
Tak naprawdę chłopak był załamany.Chciało mu się płakać.Pierwszy raz tak dosadnie odrzuciła go dziewczyna.No,ale przecież musi się wiąść w garść,w końcu wypadu do kina nie odołał.Teraz musi udawać,że jest szczęśliwy z takiego obrotu sprawy.
-No co wy!Chodźcie wszyscy!-krzyknął Harry
Wspólnie świetnie się bawili,chodząc po Londynie i wygłupiając się.Wszyscy oprócz Liama.Harry zauważył jego zmianę nastroju
-Stary,co się stało ?-spytał
-Odrzuciła mnie!!
Te słowa wypowiedziane przez Liama brzmiały jakby mówił że zostały mu tylko dwa dni życia.
-To chyba nie zamierzasz się poddać,prawda?Stary walcz o nią! Spraw,żeby ten wieczór w kinie był najlepszym w jej życiu…
W tym samym czasie Julia dostała telefon od Nialla
-Julia,przyjedź szybko,bo przyjechali moi rodzice,a strasznie chcę Was zapoznać!
-No dobrze,już jadę.Ale przecież jestem zwyczajnie ubrana,nie wypada mi tak…
-Przyjeżdżaj szybko!
-Kochani,ja muszę iść Niall mnie wezwał.Macie jeszcze jakieś plany?
-My z Liamem idziemy do kina,A Harry…
-Ja nie mam żandcyh planów pojeżdżę sobie samochodem po Londynie
-No to dobrze! Ja lece! Bye
Julia gdy weszła do domu zobaczyła zgaszone światło i zapalone świece a na środku pokoju nakryty stolik wraz z jedzeniem.A największym zaskoczeniem było to że przy stoliku czekał Niall z różą w ręku!
-I jak podoba Ci się?-spytał
-Oczywiście…Ja.
-Proszę siadaj
Doprowadził ją do stolika,odsunął krzesło i pocałował w ręke,a następnie siadł naprzeciwko niej
-Zorgaznizowałem tę kolację,żeby powiedzieć Ci o czymś ważnym.O tym co do Ciebie czuje.Ja…gdy tylko Cię zobaczyłem ,poczułem coś niezwykłego.Bardzo chciałbym,abyś została moją dziewczyną.
Julka zamiast zgodzić się i pękać z radości,nagle zamarła i krzyknęła
-Przecież za 5 min ląduje samolot z Kamą! Na śmierć zapomniałam!Boże już się ubieram…
-Przecież wiesz,ze mamy daleko na lotnisko.Zadzwonię do Hareego może jest gdzieś w pobliżu i ją odbierze
-Ale przecież on jej nie zna!
-To opiszesz mu jak wygląda.Harry?Słuchaj mam sprawę…
W tym samym czasie w kinie trwał seans.Liam próbował wiąść rękę Pauli w swoje dłonie,lecz ona automatycznie odsuwała ją.Próbował się przybliżyć,a ona oddalała się.Wszystkie jego próby schodziły na marne.W końcu dziewczyna zdenerwowała się i wyszła z Sali.Liam wybiegł za nią
-Możesz mi powiedzieć,czemu wybiegłaś z Sali?
-Nie wiesz?Okłamałeś mnie,mówiłeś,że chcesz być dla mnie tylko przyjacielem,a twoje zachowanie wskazuje na coś innego!
-Ja…Przeperaszm,nie wiedziałem co powiedzieć.Ale tak to prawda,podobasz mi się.
-Po tym co dzisiaj zrobiłeś nie chcę być już nawet twoją koleżanką.Myślałam,że zasługuje na chociaż odrobinę szczerości.
Liamowi zaszkliły się oczy i widział jak przez mgłe tylko jak Paula odchodzi
W domu chłopców były słychać tylko szlochanie Julii
-A jak on jej nie rozpozna i nie znajdzie?!-rozpaczała Julia
-Harry by sobie nie poradził?Nie martw się znajdzie ją!
Harry czekając na lądowanie samolotu zrobił sobie karteczkę z imeniem KAMILA.Miał nadzieję,że dziewczyna zobaczy to i podejdzie do niego.
Kamila znajdując się na lotnisku patrzyła tylko za swoją przyjaciółką.Zaczeła się bać,ponieważ nigdzie jej nie widziała.
-OMG-pomyślała To jest Harry! Gdy tylko dojadę do domu chłopców poznam go bliżej!ale super! O niee ! a jeżeli on gdzieś wylatuje? Uffff,nie bo trzyma karteczkę z napisem KAMILA.Jak dobrze że nigdzie nie wylatuje!CZY JA SIĘ PRZEWIDZIAŁAM?ON MA NAPISANE KAMILA!To ja,to ja!
Zaraz usłyszała jego głos:
-Czy to ty jesteś Kamila?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz