wtorek, 11 września 2012

Rozdział 28


Boże Louis ogarnij się znasz tę dziewczynę jeden dzień karciłem się w myślach . Gdy doszedłem do domu usłyszałem jakies krzyki . Szybkim krokiem podbiedłem do drzwi i usłyszałem głos Julki
- Niall jadę do Polski na pogrzeb Tomka
- o  super nigdy nie byłem tam
- Wiesz co przepraszam Cię ale sama jadę ty zostajesz z Anglii
- Ale dlaczego , chcę poznać twój kraj i twoją rodzinę
- No właśnie i to jest problem , wiesz co uważam ,że to trochę za wcześnie , nie jesteśmy jeszcze na takim poważnym etapie
- ...... yy...  Wiesz co Jula myslałem że Kochamy się i chcemy być razem na zawsze ale widzę że ty masz inne plany więc jedź sobie do Polski . Rób co chcesz !
Wkurzony Niall wyszedł z domu a smutna Julka zaczęła się pakować  . Po nie całej godzinie wszystko było gotowe , poszła pod prysznic i zaraz potem już spała .
                                                  ~Oczami Kamy ~
 - Harry kochanie możesz wziąść ode mnie tę torbe proszę cię
- Jasne - chłopak bez zastanowienia wziął od swojej dzieczyny walizkę i ruszył pewnym krokiem za nią
- Ola !!! Jak się za tobą stęskiłam - szczęliwa Kamila wyściskała siostrę
- O Boże zapomniałabym Olka poznaj mojego chłopaka Harrego Harry poznaj moja siostę Olę - mówiła Kama po angielsku .
- Hej Harry miło cię poznać
- Cześć mi Ciebie też
- Dobra jedźmy do domu bo jestem strasznie głodna
 Kama , Harry i Ola ruszyli autem w stronę domu . Gdy dojechali pierwsze co to Kama podbiegła do swojego kochanego psa którego nie widziała długo , a w tym czasie Harry i Ola świetnie się bawili w swoim towarzystwie szeptali cos sobie na ucho smiali się itp. Trochę zdezorientowana Kama odkaszlnęła . Harry szybko spojżał na dziewczyne i jakby czytał w jej myśłach od razu poszedł i pocałował ją .
- Chodź , pokaże ci gdzie będziesz spał - powiedziała Kama
- ale myślałem , że będziemy razem spać
- haha chcesz żeby mój tata Cię zabił
- no dobra dobra już będę spał sam - chłopak ze smutną miną wszedł w głąb domu
Kama poszła pod prysznic się odświeżyć , a Harry zszedł na dół .
                                 ~Oczami Harrego~
- No to co Olka możemy dokończyć to o czym rozmawialiśmy przed domem ?
- Jasne siadaj - dziewczyna pokazała ręką na miejsce obok siebie .
- Bo wiesz Kama jest dla mnie bardzo ważna nigdy nie byłem tak zakochany chcę zrobić dla niej coś romantycznego , coś co ją zaskoczy
- hym ma ja zaskoczyć - dziewczyna długo myślała ooo tak wiem juz wiem !
- serio ? to mów
- no więc tak zaproś ją gdzieś nie wiem może do kina ja postaram się zarezerwować wam hotel i tam przygotuje wam pyszną kolację .
- o super a potem wyjdziemy na balkon i samolot będzie latał z wielkim napisem Kocham Cię Kama !
- Boże Harry to jest genialne to więc jutro wiesz co masz robić
- tak tak oczywiście szefowo ty tu rządzisz
Poszedłem do pokoju Kamili i tam czekałem i czekałem i czekałem aż w końcu weszła moja dziewczyna w samym ręczniku nie powiem ten widok bardzo mi się spodobał  . Ona się chyba mnie nie spodziewała bo zrobiła wielkie oczy gdy mnie zauważyła
- Harry co ty tu robisz ?
- Czekam na ciebie - wstałem z łóżka i wolnym krokiem podchodziłem do dziewczyny ciśnienie miałem coraz wieksze .Kama to chyba zauważyła i zaczęła się strasznie śmiać . Speszony wyszedłem z jej pokoju mówiąc
- idę pod prysznić  Kama nadal śmiejąc się powiedziała
- tylko bądź tam grzeczny
- Bardzo śmieszne
- tak wiem dobra idź już
                                            ~ Oczami Nialla ~
Jestem strasznie zły na Julkę ja ją kocham a ona nie traktuje chyba naszego związku poważnie , muszę coś z tym zrobić tylko nie wiem co . Louis jest dobry w te klocki więc się go spytam tylko nie chcę teraz wracac do domu mówiłem sam do siebie . Cóż trzeba niestety trzeba stawić czoło problemom . Otworzyłem drzwi i rzuciłem zwykłe :
- Jestem
- O siema Niall co jest że tak wyszedłeś bez słowa z domu ? - spytał mnie Louis
- Wiesz co stary znowu kłótnia z Julką nie wiem już sam co mam robić ona sobie jedzie do polski ja z nią nie mogę bo to nie ten etap wiesz co najgorsze jest to że wydaje mi sie się ona nie traktuje mnie i naszego związku poważnie
- Chłopie co ty gadasz zrób coś co ją przekona do tego że to poważne i już jesteście na etapie poznawania rodzin , nie wiem zaproś do Irlandii niech Ona pozna twoich starych
- Wiesz co Lou to wcale nie głupi pomysł , tylko wiesz nie wiem jak ona na to zareaguje te dziewczyny nie wiadomo co się po nich spodziewać
- Oj tak wiesz dobrze Cię rozumiem
- A właśnie co ty takie rozkojarzony chodzisz , czyżbym o czymś nie wiedział ?
- No tak zapomniałem że ty zawsze wszystko wyczujesz , ale dobra powiem Ci chyba się zakochałem
- No no Louis co to za szczęściara ?
- To Cristina ta wiesz od napisu na drzwiach , chcę ją lepiej poznać  ale nie wiem czy ona jeszcze będzie się chciała ze mną spotkać
- Jak nie zaryzykujesz nie przekonasz się
- Dzięki - powiedział Lou
- Niall zawsze służy dobrą radą
- No juz nie pochlebiaj sobie tak  . Dobra idę zadzwonić trzymaj kciuki
 - Jasne na pewno się uda
                                    ~ Oczami Louisa~
Dobra raz się żyje albo się zgodzi albo nie . Jesteś twardy Louis dasz radę . Pierwszy sygnał drugi trzeci i nic czwarty
- Halo
- Hej Cristina tu Louis pamiętasz mnie ?
- No tak przecież widzieliśmy się wczoraj aż takie sklerozy nie mam
- To świetnie wiesz mam taki pytanie nie chciałabyś gdzieś wyskoczyć ?


Hej Hej ludzie jestem nowa  teraz ja będę pisać bloga i jeszcze jedna dziewczyna , myślę że będzie ciekawie :D


1 komentarz: