-Kama też mi jest strasznie przykro...
-Jula,mogłabyś wyjść?
-Ale ja...
-Wyjdź!
Byłam w szoku,nie wiedziałam,że moja przyjaciółka tak zareaguje
-Julka poczekaj chwilę możesz mi powiedzieć jak przyjął tą wiadomość Liam?
-Dobra nie będę Cię okłamywać,załamał się i wyjechał,prawdopodobnie do swojego rodzinnego domu,Niall po Niego pojechał.
Kama rozpłakała się...
-To wszystko moja wina,to przeze mnie dziecko zmarło i Liam wyjechał
-Widzisz,ale Liam wyjechał chyba z innego powodu
-Jeżeli nie przez stratę dziecka to przez co?
-Ale on tym też bardzo się przejął,ale on bardzo pokłócił się z Harrym pobili się
-Ale o co się pobili?
-O to,że przespałaś się z Liamem
-Przecież to nie jego wina...Julka zostaw mnie samą dobrze?
Gdy wyszłam rodzice Kamy i Harry od razu zaczeli mnie wypytywać jak na tą wiadomość zaeragowała moja przyjaciółka
-Nie wiem chyba płaczę...Bardziej przeraziło ją to,że Liam wyjechał
-Czyli ona jednak coś do Niego czuję-powiedział Harry
-Nie,po prostu ona jest przerażona tym,że wszyscy wiedzą...Za dużo tego wszystkiego Harry,idź odpocząć dobrze?
-Zanim pójdę,chcę porozmawiać z Kamą
Harry wszedł do jej sali i siadł obok jej łózka
~~Oczami Harrego~~
-Kama wiem że chciałaś zostać sama,ale chcę Ci coś powiedzieć-Proszę Cię nie teraz,ja straciłam swoje dziecko!
-Ale życie musi toczyć się dalej...Dlatego chcę Ci powiedzieć,że Cię kocham i,że przepraszam Cię za to jak potraktowałem Liama,ale nie mogłem się powstrzymać
-To nie była jego wina...Ja też tego chciałam,nie obwiniaj go.Chciałam Ci tylko powiedzieć,że ja po wyjściu ze szpitala wyjeżdżam...Nie chcę tu więcej być,za dużo złych wspomnień.W Polsce czeka na mnie dom
-Kama ja chcę z Tobą być!Ja Cię kocham!Nie łam mi serca proszę...
-Bądź szczęśliwy Harry.Najlepiej jeśli po prostu teraz się pożegnamy,ja za jakieś dwa dni wyjdę ze szpitala i już więcej się nie zobaczymy
-Wiesz co Kama rób co chcesz...Tylko pamiętaj nie będę czekał na Ciebie wieczność
Wyszedłem z sali bardzo wkurzony,rodzice mojej ukochanej oraz Julka dziwnie się popatrzyli,ale teraz mnie to nie obchodziło,najważniejsze było to,że postanowiłem więcej już do NIEJ nie przychodzić...To był nasze pożegnanie.Nagle usłyszalem jak ktoś mnie woła.To była Julka
-Harry możesz mi powiedzieć co się stało?
-Powiedziała,że wyjeżdża...Nie chcę już tu więcej mieszkać
-Pewnie myśli tak teraz,chwilowo
-Julka,niech ona się w końcu zdecyduje,ok?
Wybiegłem ze szpitala i szybko pobiegłem do domu.Tam znalałem kartkę napisaną przez Zayna 'Pojechaliśmy wraz z Paulą do Stanów,będziemy za parę dni'.Trochę się zdziwiłem,że wszystko olali i tak po prostu wyjechali.Może to i lepiej?Byłem już bardzo zmęczony,więc położyłem się spać i od razu zasnąłem
Parę godzin później
-Harry!Harry!
Nagle usłyszałem krzyk Nialla i poczułem jak ktoś mnie szturcha
-Byłem u rodziców Liama,ale jego tam nie ma,oni też nie wiedzą gdzie on jest!
-Która jest godzina?-tylko tyle mogłem powiedzieć
-Dochodzi 12,Julki jeszcze nie ma?
-Nie wie,spałem...Pewnie siedzi u Kamy w szpitalu
-Wlaśnie muszę do niej iść...Ale cały czas zastanawiam się gdzie jest Liam
-A skąd ja mogę to wiedzieć?
-Jedziesz ze mną do szpitala?-zapytał Niall
-Nie,nie chcę się widzieć z Kamą
-Co taka nagła zmiana?
Nagle dostałem smsa od Rity Ory 'Spotykamy się dzisiaj na imprezie?;*'
Chciałem odpisać jej,że nie mam nastroju,ale później pomyślaem,że w sumie czemu nie?!Kama to już przeszłość...
-Wiesz co Niall...umówiłem się dzisiaj na imprezę i mam zamiar świetnie się bawić
-Z kim znowu się umówiłeś?
-Z Ritą
-Hahaha z Twoją dawną miłością?No nieźle,nieźle
Miałem już dość Nialla.Stał się strasznym pantoflarzem
-Paula z Zaynem mogę,to czemu nie ja?
~~Oczami Julki~
Kama od pójścia Harrego nie chciała z nikim rozmawiać.Dopiero po kilku godzinach udało mi się do Niej wejść
-Słyszałam,że chcesz wyjechać?
-Co?Harry Ci powiedział
-Tak,Kama nie rób mu tego...On czuwał tu cala noc,bardzo Cię kocha
-Widzisz,ale ja już postanowiłam.
-Dobra,rób co chcesz...Ale to twoja jedyna szansa na bycie z takim świetnym chłopakiem
Stwierdziłam,że nie będe już ingerować w sprawy Kamilii.Miałam nadzieję,że sama zmieni zdanie,więc wyszłam od niej.Nie chciałam się z nią kłócić.Na korytarzu czekał Niall
-I co jak tam Kamilla?-spytał Niall
-W normie...Chcę wyjechać z Londynu,Harry jest tym załamany
-Jakoś na takiego nie wygląda...Umówił się na imprezę z Ritą Orą
-Coo?On po prostu pewnie tak sobie z tym radzi.A jak tam Liam?Radzi sobie jakoś?
-No widzisz z tym jest problem...Nie ma go u rodziców
-To gdzie jest?-zapytałam
-No właśnie nie wiem...
-To musimy go szukać!
-Ale on może być wszędzie-powiedział Niall i miał trochę racji,bo trudno będzie go teraz znaleźć
-To co?Idziemy gdzieś na obiad?
~~Oczami Harrego~~
Dochodziła 16,przygotowywałem się do imprezy.Chciałem super wyglądać.Zastanawiając się nad strojem,ktoś zapukał do drzwi.Okazało się,że to Rita
-Nie jesteś trochę za wcześnie?
-A kto powiedział o której mam być?Imprezę można zacząć w każdej chwili...A gdzie są wszyscy tak w ogóle?
-Dużo opowiadania...To co idziemy?Jak można zacząć w każdej chwili
Trafiliśmy do najmodniejszego klubu w Londynie,świetnie się tam bawiliśmy,przetańczyliśmy cały wieczór...
-Harry wiesz co ja znam lepszą miejscówę
-To jesy chyba nalepsza,co nie?
-Jak mi nie wierzysz,to sam zobaczysz
~~Oczami Julki~
-Wiesz co Niall chyba położe się już spać...Dzisiaj wcześnie wstałam
-Wydawało mi się,że podoba Ci się ten film
Nagle do domu wszedł Louis,który wrócił od Eleonor u której był parę dni
-I co jak?Z Kamą już wszystko dobrze-spytał na wejściu
-Tak,Louis,już wszystko ok,super,że jesteś-przytuliłam się do niego
-Ludzie wy się tym w ogóle nie przejeliście?
-Ale czym Louis-spytał Niall
-No ten napis na drzwiach
Gdy wyszliśmy przed dom zauważliśmy,że na drzwiach napisane jest wielkimi literami słowo PEDAŁY
-Kto to zrobił?!Nie podaruje mu tego!
-Julka uspokój się,zaraz to zmyjemy,a jeżeli to się powtórzy,to wezwiemy policję
-Louis ale to faktycznie jest hamskie...Nie możemy tego ot tak podarować
Wszyscy byliśmy w szoku i zaczeliśmy sprzątać ten obraźliwy napis,postanowiliśmy,że jeżeli to sie powtórzy to tego nie podarujemy
~~Oczami Harrego~~
Byłem bardzo ciekawy,gdzie zaprowadzi mnie Rita.Okazało się,że to wielce super miejsce to jej dom
-No Harry witaj w moich progach
-Wow,masz świetne mieszkanie
-To ty sobie pooglądaj, ja pójde po szampana...
Po paru minutach oglądania,Rita wróciła z kieliszkami i szampanem
-No chodź,pokaże Ci górę...
Byłem pod wielkim wrażeniem jej sypialni,gdy tam weszliśmy ona staneła i ściągneła swoją sukienką.Stała przede mną w samej bieliźnie
-Harry chyba wiesz jakie rzeczy robi się w sypialni
Powiedziala to i podała mi kieliszek szampana
-Wiem,ale niekoniecznie mam na nie ochotę
-No proszę Cię zabawmy się!
Rita zaczeła mnie całować i rozbierać...
Czy Harry spędzi noc z Ritą? Dowiecie się w następnym rozdziale :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz